11/15/2013

Jednorazówka! 1/2

 (Dzieciństwo Germana)
Obudziłem się jak zawsze, przez moją siostrę. Jaka Ona jest wkurzająca ! Chociaż jeden raz dałaby mi święty spokój !
- Germit ! Germit ! Wstawaj, mama woła na śniadanie. Zaraz się spóźnimy ! - Pluje mi do ucha.
http://www.majhost.com/gallery/Dominik94/Topics/RPG/zil_abyss.jpg- Dobra ! Zaraz, jezu... I nie mów na mnie Germit ! - Krzyknąłem i znów schowałem się za kołdrą. "Gówniarz" Burknęła i usłyszałem dźwięk zamykanych drzwi. Odkryłem się w końcu i westchnąłem ciężko. Wywlokłem się z łóżka i powędrowałem do szafki. Wyjąłem jeansy, białą koszulkę i koszule w kratę, szybko się ubrałem i zszedłem na dół. Wziąłem gryza kanapki i łyka soku, w ręce wziąłem torbę i miałem wychodzić.
- German ! - Zatrzymałem się słysząc głos matki. Odwróciłem się i spojrzałem na nią pytająco. - Nie zapomniałeś czegoś ? - Zaczęła wymachiwać drugim śniadaniem. Wziąłem je wywracając oczami i włożyłem do plecaka. Po drodze napatoczył się do mnie Ramallo, ten to miał dziwne imię ale był moim najlepszym kolegą. Rozmawialiśmy normalnie póki nie zaczął głupiego tematu.
- A jak tam z Maryją ? - Spytał.
- A jak ma być ? Olewa mnie... Nie ma szans że w ogóle się z nią spotkam bo ten cały Diego się do niej przypałętał... Przyszedł z dnia na dzień i mi ją odebrał... - Wkurzał mnie tamten gostek. Znam się z Maryją nie od dziś a ten popapraniec się do niej przylepił. W szkole już czuję wzrok nauczycieli na sobie, nie jestem ich ulubieńcem. - Co pierwsze ? - Spytałem rzucając plecak do szafki.
- Matma... - O nie, mój koszmar powrócił ! Podchodzę do okna i zaczynam gapić się na boisko.
- Hej. - Usłyszałem dziewczęcy głos, miałem nadzieję że to Maryja. Lecz koło mnie stanęła Angie. Była taka do niej podobna, głos, troszkę charakter... - Co tam ? I jak ? Przyjdziesz dziś do nas ? - Zapytała. Spojrzałem na nią pytająco. - No, dziś są urodziny mojej siostry... Zapomniałeś ?! - Lekko rozchyliłem usta i patrzyłem się na nią jak głupi. Jak mogłem zapomnieć ! Przecież... Nie.... - Dziś o 17 się zaczyna pamiętaj. - Dodała i po chwili znikła z Pablem gdzieś na dole.
- I co teraz zrobisz ? Nie masz dla niej żadnego prezentu. - Upominał się Ramek, nie było mi to potrzebne ! Przecież wiedziałem !
- Wiesz co ? A zdobędę coś właściwego i to jeszcze od razu po lekcjach. - Odpowiedziałem i nagle po budynku rozległ się dźwięk dzwonka. Maaatmaaaa.....

Przez całą lekcje nie mogłem oderwać wzroku od szatynki, w pewnej chwili...
- Castillo ! - Krzyknęła belferka. Podniosłem wzrok na nią. - Powtórz co mówiłam. - Mówiła srogo.
- Co mówiłam. - Odparłem z głupim uśmiechem. Źle... Naraziłem się na karę. Złapała mnie za rękę, zaprowadziła na środek klasy i walnęła linijką w dłoń. "Głupi bachor" Warknęła pod nosem. Ból był niewyobrażalny, aż kleknąłem. Ona zawsze umiała doprowadzić mnie do płaczu, nie tylko z powodu swojego wyglądu... Próbowałem powstrzymać łzy wiercąc wzrokiem podłogę. Pani Brauf wymusiła bym spojrzał przed siebie. Nie, nie, nie, nie... Nie mogłem płakać, nie mogłem zrobić sobie obciachu przy Maryi. Lecz nie potrafiłem pierwsze łzy wyleciały i spłynęły po policzkach... Upadając następnie na ziemię. Widziałem niektóre pogardliwe miny kolegów, niektórzy chcieli się śmiać a mała grupka osób patrzyła na mnie z żalem. Gdy kazała mi usiąść zrobiłem to posłusznie wycierając rękawem słone łzy i tym razem gapiłem się tylko w książkę.

Jako ostatni wyszedłem z klasy, pani jeszcze prawiła mi kazania... A potem wygoniła z pomieszczenia. Zły na tą babę poszedłem w "swój" korytarz i tam usiadłem na parapecie patrząc się na budynki, boisko, samochody... - Nieźle sobie nagrabiłeś u niej. - Odezwał się czyjś głos, zauważyłem że to Ramo. Wkurzony popchnąłem go do tyłu, wywalił się a ja jeszcze zgromiłem go wzrokiem.
- German ogarnij się ! - Usłyszałem kolejny głos, tym razem należał On do Angeles. Pomogła mu wstać a ja znów wróciłem na parapet. - Nic ci nie zrobił i po co...
- Dobra cicho ! Jezu... - Agresja we mnie rosła, w tej chwili byłem zbyt wkurzony aby rozmawiać...
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh2U7418IS8PLKzTYfc5j8m5tNwn4b46EQuc9WEDIRSbeMj33SGsq1ui3guPQ-6aZ0HSPfhJ3iKb0rbPioBAq8C-DGPPAnMEQVns4cmht8zcxBkfTY6GDqzMONrG69xX6AH_nAY_R2ng1E2/s1600/cleo.jpg- Ej, i co ci powiedziała ? - Spytał Pablo, eh... Nie opuściłem wzroku od szyby. Po chwili każdy zaczął mówić do mnie "Co ja zrobiłem na lekcji". Wkurzony prawie wybuchłem... Czy Oni chcą mnie zdenerwować?! Naprawdę ?!
- German... - Gdy znów to usłyszałem nie wytrzymałem.
- CZEGO CHCESZ ?! - Wykrzyknąłem, dopiero teraz zrozumiałem że... Nakrzyczałem na Maryje...


Złyyyy Germit ! *_*\
Zrobiłam zbyt ładnego Germana (zdj) xD Ale podobało mi się strasznie ^_^
Ściskam Nefii <3

Ps; sorry za błędy :D

5 komentarzy:

  1. Świetna jednorazówka. Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy. < 3

    OdpowiedzUsuń
  2. nie moge sie doczekac reszty

    OdpowiedzUsuń
  3. Ej w nastepnym rozdziale moze jak bedzie to o germanie tto napiszesz ze pocalowal angie ale marije kochal no wiesz wtedy jak byl mniejszy
    ????????

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajowastyczne :D Czekam na resztę :D I jest Angie :D

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz daje mi szczęście. :)

Obserwatorzy

Layout by Yassmine