11/01/2013

"Było zbyt idealnie, na mój świat"

Odwracając się ujrzałam niebieskooką kobietę, miała kasztanowe krótkie włosy, sympatyczny uśmiech a na sobie czarną marynarkę, pod tym koszule i spodnie.
- Esmeralda ? - Spytał nie pewnie a ona "przytuliła"go, można to tak nazwać choć dla mnie to rzuciła mu się na szyję.
- Nie wierzę, w końcu cię spotkałam ! Nawet nie wiesz jak się cieszę, że znów mogę cię ujrzeć. - Miała jakiś słowotok, nie mogła przymknąć się choćby na chwilę. Z niechęcią przyglądałam się tej scence, rozmawiali tak jakby mnie w ogóle nie było. W pewnym momencie ciężko westchnęłam i miałam już sobie iść.
- A to jest moja... - Zatkało go jakby. Wstydził się mnie ? - Koleżanka Angie... - Zatrzymał mnie łapiąc za nadgarstek. "Koleżanka?!" Nie rozumiałam o co mu chodzi. Patrząc brunetce w oczy dostrzegłam w nich tajemniczość... Po uściśnięciu jej dłoni poczułam jakby prąd przeszył moje ciało. Z kamienną twarzą raziła mnie spojrzeniem. Nagle na mojej twarzy wylądował mały opłatek, spojrzałam w górę i zaczął padać śnieg... Ale, to niemożliwe ! Przecież, nawet jeszcze wszystkie liście dobrze nie poopadały z drzew, ale weź tu teraz rozszyfruj matkę naturę ! Najbardziej raniło mnie to że German, przedstawił mnie jako swoją koleżanke, nikogo więcej...
- Przepraszam, muszę już iść. - Palnęłam i szybko oddaliłam się od tamtej dwójki. Wkurzył mnie tym razem ! Wchodząc do mieszkania Castillo poszłam na górę i się tam zamknęłam... Wieczorem próbował mi coś tam wytłumaczyć, ale nie słuchałam go. Na kolację zszedłam normalnie, nie zaszczyciłam ani razu szwagra spojrzeniem przy tamtym posiłku. Po kolacji Violetta, zaproponowała mi żebyśmy razem oglądnęły jakąś telenowelę dla rozluźnienia atmosfery... Zgodziłam się...

Znasz to uczucie ? Gdy jest zima, wieczór, biały puch pokrywa twoje miasto lub wieś, a ty siedzisz opatulona lub opatulony kocem, trzymając w ręku ciepłe kakao. Tak właśnie było ze mną, siedziałam wraz z moją siostrzenicą Violettą na kanapie i oglądałyśmy jakąś telenowele. Nie ma jak to patrzeć na czyjejś bezsensowne przygody, chociaż Ana miała ciekawsze życie ode mnie.
- Eh... Marek ! Czy ty nie widzisz że ta Kaśka podrobiła ten list ? To nie jest jej pismo ! - Mówiłam do telewizora uśmiechając się i po chwili śmiejąc się wraz z dziewczyną. Nagle do moich nozdrzy wbił się zapach męskich perfum. Nie myliłam się, do pomieszczenia wkroczył pan domu.
- Co robicie ? - Spytał, ze spokojem. Spoglądnęłam na niego, lecz gdy nasze spojrzenia się skrzyżowały od razu znów wgapiłam się w TV.
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhOLw0tgEsuE2QYEiNKL3O6ZZfdIMF0Cf4IgOhh2ZAhAMVfHyoGEe-u38h4xYXYFHvW7nQ4JMDC7MBk_7GHeP4fORAWXM1G0l9HrBOCW4p8apvdwaJKZjyCiFetOwph4XtKmUm3_VOUiAS0/s1600/BKgko4pCQAAonbG.jpg- Oglądamy "Żyć jak Anka"... Wow, w końcu od miesiąca zapamiętałam tytuł. - Odparła siostrzenica. - No nic, jestem zmęczona i chyba pójdę już spać. - Spojrzałam na nią ze zdziwieniem, posłała mi znaczące spojrzenie i wyszła. - Dobranoc. - Ucałowała mnie a potem ojca. Odprowadziłam ją wzrokiem na górę, gdy znikła za drzwiami pokoju, inżynier dosiadł się koło mnie.
- Masz ochotę oglądać ze mną ? - Spytałam, ze słodką miną szczeniaka, mimo urazy za dziś.
- Taaak, bardzo chcę się dowiedzieć czy Kasia powie Markowi prawdę o liście. - Zaśmiał się.
- Hmm... To dobrze ! - Chyba moje słowa w połowie nie miały sensu. W sumie przy nim, robię się jakaś dziwna... Inna. - Chcesz kocyk ? - Zapytałam.
- Nie dzięki, nie skorzystam. - Puścił mi oczko, nie wiedziałam co na to odpowiedzieć, więc palnęłam. - Zapomniałam że ty jesteś gorący... - Odłożyłam kakao i spojrzałam na niego. Na jego twarzy widniał głupi uśmieszek. - Co ? - Dopiero po chwili uświadomiłam sobie co właśnie powiedziałam. - Ee, em... - Zacięłam się, czując jak oblewa mnie rumieniec. - Dobra, wiesz co cicho bo chcę wiedzieć jak Marek zareaguje. - Rzekłam i chciałam podgłośnić pilotem, lecz zabrał mi go.
- Nie, pogadajmy jeszcze, nieźle ci idzie. - Wyszczerzył się głupio.
- Oddawaj ! - Próbowałam mu odebrać narzędzie które władało telewizorem ale nie udawało mi się. Chichocząc nie poddawałam się, lecz... W pewnej chwili znaleźliśmy się w dość nieodpowiedniej sytuacji. Można powiedzieć że leżałam na nim, nasze twarze były tak blisko... Dmuchnęłam mu w twarz i zabrałam pilota. - Dziękuję... - Nagle zgasło światło. Przestraszyłam się, automatycznie wtuliłam się w ramiona szwagra. Egipskie ciemności panowały w domu, nie zdołałam niczego zobaczyć.
- Angie, wszystko w porządku ? - Spytał, a ja się lekko wzdrygnęłam a potem jeszcze bardziej w
niego wtuliłam. - Nie bój się, pójdę po świeczkę. - Chciał wstać ale ja go zatrzymałam.
- Nie proszę, nie zostawiaj mnie. - Wypaliłam. - Nnie lubię ciemności... - Dodałam. Próbowałam spojrzeć mu w oczy, aby się już uspokoić ale nie mogłam. Nagle światło znów rozjaśniło dom, ponownie byliśmy tak blisko siebie. Nasze usta dzieliłe zaledwie 5 cm., wgapienie tak w siebie przybliżył się do mnie i zatopił swoje wargi w moich. Cała moja obraza do niego zniknęła, jakby wyparowała, w każdym muśnięciu kryła się namiętność, którą próbowaliśmy oddać w pocałunku. Jego recę powędrowały gdzieś w moje blond loki, a następnie do bluzki. Swoimi zręcznymi paluszkami rozpinał kolejne miętowe guziki, ja zrobiłam to samo i już po chwili dotykałam jego klaty. Przez cały ten czas nie rozłączyliśmy się choćby na chwilę. Rzucił moją koszulkę na drugi koniec sofy i ja zrobiłam to samo z jego. Złączeni, nie chcieliśmy przerywać. Miał ochotę chyba odpinać dalszą moją garderobę gdy, usłyszeliśmy trzask drzwi. Spojrzeliśmy się w tamtym kierunku i dostrzegliśmy w nim Nine, Olgę...
- Wow... Za oknem mróz a wy napaleni w domu. - Rzuciła i szybko pobiegła na górę, gosposia nie mogła wytrzymać ze szczęścia i uśmiechnęła się do nas promiennie a my speszeni zaczęliśmy się ubierać.
- Jak się cieszę ! - Mówiła kobieta.
- Olgo, proszę iść już spać, jest pani pewnie zmęczona. - Mówił inżynier.
- Nie, nie wcale. - Odpowiedziała. German posłał jej znaczące spojrzenie i od razu znikła gdzieś w głąb kuchni.
- Chyba pójdę też już spać, jutro muszę iść do pracy...
- Jutro niedziela. - Odpowiedział rozweselony.
- Aa, no widzisz, jestem już tak zmęczona że mi się myli. - Dopowiedziałam wstając. - Dobranoc... - Wspięłam się na górę i poszłam do pokoju. Położyłam się na łóżku i gapiąc się w sufit zacisnęłam wargi. On jest taki męski, przystojny... Po głowie latały już mi różne myśli, nawet nie zauważyłam kiedy wszedł do mojej sypialni. - Słucham...
- Tak sobie myślałem i... Chyba jeszcze nie dokończyliśmy. - Usiadł koło mnie i czarował mnie swymi czekoladowymi oczkami.
- German... Jest już późno... Naprawdę nie mam siły... - Próbowałam się wymigać. - Poza tym porozmawiamy później. - Powiedziałam i "wygoniłam" go z pokoju. Stanął furtynie drzwi i nie chciał się ruszyć.
- Aa, buzi mi nie dasz na dobranoc ? - Przewróciłam oczami z lekkim uśmiechem i unosząc się na palcach, dotknęłam jego warg. - Miłego snu... - Szepnął za nim nie zamknęłam wejścia... Przebrałam się i w pidżamie wskoczyłam pod kołdrę...

Rano obudzona zostałam przez budzik w telefonie. Gdy zobaczyłam na zegarek była 9:15... Boże ! Tak długo spałam ? Nigdy mi się nie zdarzało tak zasypiać, spojrzałam na komodę obok i zobaczyłam małą karteczkę.
Jestem na dole, pracuje śpiochu.
Violetta i Nina będą o najwyżej o 20,
śniadanie jest w lodówce i...
Mam nadzieję że sytuacja ze wczoraj
się powtórzy. :*
German.

http://www3.radiokrakow.pl/web/JPAK-92NJ4A/JPAK-92NJ4A588x300.jpgUśmiechnęłam się pod nosem i wstając ubrałam na siebie, bluze, jeansy i trampki, włosy uczesałam w kitkę. Ze spokojem zszedłam na dół, Olga już tańczyła z odkurzaczem, z słuchwakami w uszach. Niechcąc jej przeszkadzać ominęłam ją idąc do kuchni, z lodówki wyjęłam kilka zrobionych już przez gosposie kanapek. Miałam ochotę dzisiaj poćwiczyć, mimo mrozu. Gdy brzuch był choć w połowie przepełniony, nałożyłam na siebie kurtkę i miałam wychodzić. Wiem że to nierozsądne ćwiczyć w trampkach no ale cóż, inaczej nie potrafię. Założyłam jeszcze czapkę na głowę i ruszyłam. Na początku mały truchcik a potem spokojny bieg... Po kilku dziesięciu minutach zmęczona chciałam odpocząc lecz nie umiałam zahamować, lód pokrył chodnik a ja leciałam jakby była na łyżwach. W ten wpadłam na słup, walnęłam się głową o metal a potem spadłam na ziemie. Dotykając oblolałego miejsca próbowałam wstać. Nie było to zbyt przyjemne spotkanie... Tym bardziej że miałam dłuższy kontakt ze śniegiem, a nie miałam rękawiczek co spowodowało u mnie zamarznięcie palców. Pewnie z wielkim guzem, wróciłam do mieszkania Castillo. Tam znów rozgrzało mnie ciepełko, chyba już stąd nie wychodze ! Powiesiłam zbędną odzież i wchodząc do kuchni, spotkałam menedżera inżyniera.
http://i.pinger.pl/pgr344/6ad3f1f200230372525419c7- Oo, panienka Angie... A co panience się stało z czołem ? - Spytał, dotykając obolałego miejsca.
- Nic, nic Ramallo. - Mówiłam przez zacisnięte zęby, bo bolało jak cholera ! Natychmiast cofnął rękę gdy zobaczył moją twarz. - Spotkałam się ze słupem. - Po chwili zaczęłam się uśmiechać i doprowadziło mnie to do chichotu, nawet z własnej głupoty się śmieję !
- Z czego się śmiejecie ? - Usłyszałam ciepły głos szwagra. Odwróciwszy się pokazałam palcem na czoło. - Boże... Co ty robiłaś ?
- Bawiłam się w dzięcioła wiesz ?
- Mm, uroczy dzięciołek. - Pocałował mnie w czoło, co choć na chwilę przerwało ból. Patrzał się na mnie tak słodko z iskierkami w oczach, staliśmy przez chwilę tak wpatrzeni w siebie.
- Ekhem... - Chrząknął Ramallo, nawet zapomniałam że tu stał. - Czy o czymś nie wiem ?
- Nie słyszałeś news'ów od Olgi ? Prawie stworzyli nowe rodzeństwo dla Violet. - Odpowiedziała za nas Nina schodząc na dół. - Są razem, co jest cudem. - Dopowiedziała i omijając nas wyszła. Coraz bardziej mnie przeraża, przychodzi i wychodzi jak zjawa...
- Podobno miała być o 20...
- Bo miała... - Odpowiedział inżynier wraz z menedżerem. Ciarki mnie przeszły przez chwilę.
- No nic, idę się położyć, może ból minie. - Ucałowałam Germana w policzek i kierowałam się do pokoju. Gdy byłam w salonie, dzwonek do drzwi zadzwonił, gdyż miałam blisko podeszłam i otworzyłam. Moim oczom ukazała się wczoraj poznana kobieta.
http://cdn16.se.smcloud.net/t/photos/t/249742/violetta-2-sezon-esmeralda-carla-pandolfi_17477070.jpg- Hej, jest German ? - Nie zdążyłam odpowiedzieć gdyż szwagier był już koło mnie.
- Dobra to ja was zostawiam. - Rzuciłam i poszłam na górę. W sypialni nie mogłam się uspokoić, ciągle dręczyło mnie to co robią. A co mogą robić ?! Ogarnij się dziewczyno ! Jednak coś pchnęło mnie abym zobaczyła. Wyszłam z pokoju i przyglądałam się im z góry. Nic nietypowego nie robili, gdy miałam wracać do sypialni zauważyłam jak powoli się do niego zbliża. Położyła swoją dłoń na jego, a On sobie z tego nic nie robił !
http://i.pinger.pl/pgr423/73e604d800152f0a525992f8/tumblr_mrze83HPhu1sqg594o6_250.jpg- (...) Jesteś cudownym mężczyzną... - Powiedziała. Myślałam że mnie szlag trafi ! Zbliżyła się do niego i go najzwyczajniej pocałowała, z otwartymi lekko ustami i z łzami w oczach patrzyłam się na nich dalej. Odepchnął ją... Ale... To i tak boli. Zacisnęłam wargi i wracając do pomieszczenia rzuciłam się na łóżko z płaczem...

"Więc gramy, gramy, gramy w te same stare gierki"
I jak ? :P Przyzna się sierota do owej sytuacji ?
I co ? Dłuższy niż zwyczajnie... :D Pozdro dla Olki która nie wierzyła że wyrobię się do pt. :D xd
Ściskam Nefii  

12 kom = new rozdział ;d 

14 komentarzy:

  1. Super
    ♥GERMANGIE♥
    Czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział. Trampki na zimie ciekawe. Czekam na następny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow ale mam dośc Esmeraldy jeszcze tylko 51 odcinków i po niej

    OdpowiedzUsuń
  4. "Same mistakes again..." :))
    Piękny rozdział, tylko to tragiczne zakończenie. :x

    Z którego odcinka jest fotka pocałunku esmeraldy i Germana?

    OdpowiedzUsuń
  5. kurwa ja juz nie wytrzymuje mwm dosc smerdzi

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham się za sceny z Germangie <3 ! Nienawidzę za Esmeraldę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Esmeralda :( A było tak pięknie

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak uroczo :D Ubóstwiam Ninę :D Jest genialna! :D pełen podziw. Czekam niecierpliwie na nexta (choć niemożliwe by był tak samo niesamowity i genialny jak ten, to przecież ty wciąż dokonujesz niemożliwego :D ) Czekam, czekam... Pozdrawiam - B.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolejna czesc

    OdpowiedzUsuń
  10. Germangie. :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ekhme niech ta e*m*r*l*a w****prza mi stąd bo tak jej nienawidzę że szok. A rozdzialik jak zwykle Boski ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Ach,genius <3 :D Świetne.^.^
    Esmeralda.-.- Ten jej głos w serialu sprawia,że nawet jakoś się taka miła wydaje.:O
    Czekam na równie wspaniały next.:)

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz daje mi szczęście. :)

Obserwatorzy

Layout by Yassmine