10/30/2013

Rozdział Halloweenowy

Podniosłam głowę... Wokół mnie błoto, szara trawa i świat. Byłam wycieńczona z sił, szczęścia, życia... Przewróciłam się na plecy ciężko oddychając, wszystko wokół było szare, smutne... Niebu odebrano błękitną barwę a słońcu promienie. Kaszląc od czasu do czasu, do moich nozdrzy dotarł zapach spaliny. Nie mogłam wstać co było denerwujące, po kilku próbach w końcu udało mi się usiedzieć. Przed sobą ujrzałam las, palił się, ogień przemieszczał się tak szybko... Z trudem wstałam, chwiałam się przez chwilę i znów upadłam, tym razem na błoto.
http://images1.wikia.nocookie.net/__cb20100901095153/wiedzmin/images/9/9a/Images_ogie%C5%84.jpg- Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ! - Zaczęłam krzyczeć z bólu, bezsilności.... Czołgałam się przed siebie, moje ramiona nie wytrzymywały, kawałki szkła wbijały mi się w skórę, docierając do kości. Krew zaczęła płynąc z moich rąk jak strumień, to była jedyna barwa która się odróżniała od szarości... W pewnej chwili nie mogłam już iść, opuściłam głowę znów ciężko oddychając. - Pomóż ! - Wrzasnęłam i czułam jak powieki się zamykają. Ogień był już tak blisko, paliło moje ciało, nogi pochłonęły i... Dalszego bólu już nie czułam. Zamknęłam oczy i czekałam na śmierć, zaciskając zęby. Nic się nie działo, uniosłam powieki i zobaczyłam czarne buty. Podnosząc wzrok zobaczyłam jakiegoś mężczyznę, podniósł mnie łapiąc za ubrania. Przycisnął do drzewa i przeszywał mnie swoim wzrokiem, w jego oczach było tyle złości, nienawiści...
- Pójdziesz ze mną... - Mówił niskim tonem i wrzucił mnie do jakiejś przyczepy, były w nim jakieś wychłostane kobiety. - Jeśli je ruszysz, cokolwiek sama tak będziesz wyglądać. - Zagroził podnosząc ton. Serce przyspieszyło i nie chciało się uspokoić. Samochód się zatrzymał, ja zamknęłam nerwowo oczy i chciałam aby to był sen. Nagle wziął mnie za fraki i zaniósł do jakiejś szopy, tam byli kolejni mężczyźni o nieprzyjemnych twarzach. Rzucił mnie o ścianę, powoli zsunęłam się na ziemie.
- Uważaj idioto ! - Krzyknął jeden. - Musi być żywa... - Dopowiedział po chwili. Zaczęłam kaszleć, z moich ust wypłynęła krew... Przestraszyłam się jeszcze bardziej.... Przytrzymali mnie, stawiałam opór, kopałam nogami, próbowałam ruszać rękoma, lub wstać, cokolwiek ! Wziął strzykawkę i szedł w moją stronę. Miotałam się w jedną i drugą stronę, ale to nic nie dało... Byli silniejsi, wstrzyknął mi zawartość do organizmu... Zacisnęłam pięści z bólu, zaczęłam piszczeć przez zęby i padłam z otwartymi oczami. Moje ciało sparaliżowało, tak samo oczy... I ciemność...
- Przygotuj się zaraz kolejny klient.... - Masz robić co ci każę ! - Jedz... Musisz mieć siły na kolejnego... - Aaaaaa ! Zostaw nie bij ! Aaaaaa ! - Po głowie przeleciało mi wiele urywków, przez kilka miesięcy chyba siedziałam u nich i zostawałam wykorzystywana.... Dawali mi narkotyki abym "lepiej działała" dla ich obleśnych klientów. Zostałam wychłostana i to nie raz... Moje plecy to istny obraz nędzy i rozpaczy, krew leciała po moim ciele jak strumień kolejny raz... Plecy, twarz cała w czerwonych liniach, na swoich rękach widzę mięso, a na nogach aż kości... Śmierć, tego pragnę odkąd tu trafiłam... Rozczochrane włosy, blada cera, podkrążone oczy, czerwone oczy, zmęczenie, wycieńczenie, bezsilność, złość, narkotyki, krew, krew, krew....
- Ej ! - Dał mi z liścia Derek, tak... Tak się nazywał jeden z mężczyzn którzy mnie porwali. - Szykuj się idzie twój stały klient... - Powiedział. "Nie..." Przeleciało mi przez głowę, czułam że już dalej nie pociągnę, muszę się stąd wydostać ! Złapałam za pręt wychodzący ze ściany, żałośnie się podniosłam i ruszyłam w stronę pokoju obok. Wentylacja... Ona była moją ostatnią nadzieją, nieudolnie próbowałam się tam dostać, usłyszałam kroki za ścianą, wzięłam głęboki oddech i w końcu weszłam. Czołgałam się po wnętrzu wentylacji, skręty, krzyżówki, plątaniny... Opadłam, zabrakło mi powietrza...
- Gdzie Ona do kurwy jest ??!! - Rozległ się głos. Źrenice mi się powiększyły, ruszałam dalej, czołgałam się, znalazłam to światło... Światło... Waliłam w kraty aby je zniszczyć i w końcu wyjść ! Nie mogłam...
http://mm.salon24.pl.s3.amazonaws.com/f6/a4/f6a42cd10bf97ec3dfb56f1b4cd019d4,2,0.jpg- Aaaaa ! - Krzyknęłam i pierdolnęłam w metal całą siłą. Odpadła, szybko wyszłam na zewnątrz. Zielonkawa trawa ! Słońce ! Błękitne niebo, które ozdabiały bielusieńkie chmury ! Zapach chabrów ! To mój świat ! Biegłam przed siebie w zboże, byłam taka szczęśliwa, roślinność łaskotała moją twarz. - Wolność ! - Wrzasnęłam i biegłam dalej, zaczęłam się śmiać gdy... Coś ostrego wbiło mi się w klatkę piersiową... Wzięłam głęboki oddech, z otwartą buzią padłam na ziemię. Strzała... To ona przebiła moje serce... Krew... Znów ona... To był już koniec... KONIEC....

Jak tam ? Idziecie straszyć ? :D
Szczęśliego Halloween ! :)
Ściskam Nefii 

8 komentarzy:

  1. Straszny rozdział ;o ale bosskkiii <3 przyjemnego Halloween :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Matko i córko. :O Przerażające. :O Ale genialne. :O Genialne,genialne,genialne!. :O Och,biedna..
    Brak słów.Fenomen.♥
    U mnie Halloween spotyka się raczej z krytyką,ale udanych "zbiorów".♥ :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wtf ?? Co to jest ? Nie powiem ze złe, bo zaaajebiste ...ale dalej nie wiem jak to rozumiec ...hmmm...to Angie ? Tak kobieta ??

    OdpowiedzUsuń
  4. genialne! <3 czekam na następny! <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe!! To jest takie piękne i smutne i piękne i smutne i piękne..... i smutne! :(.

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha, szczęśliwego Halloween :D Chyba strasznego MHAHA, dobra, bo szaleje, zaraz północ, Teddy świruje.
    Hehe, fajny ten halloweenowy rozdział :D

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz daje mi szczęście. :)

Obserwatorzy

Layout by Yassmine