10/06/2013

"Al verla de nuevo ..."

#GERMAN#
Znów ją ujrzawszy zatkało mnie. Wyglądała tak uroczo jak dawniej, nic się nie zmieniła dalej była tą samą niewinną Angeles. Patrzyłem się na nią jak głupi nie wiedząc co powiedzieć po chwili, usłyszałem pisk i po sekundzie moja córka była wtulona w swoją ciotkę. Na ten widok czekałem od dawna. Dla mnie szczęście ich było czymś cennym...

Zapatrzony był w nią jak w obrazek

- Violetta, bo będę zazdrosny. - Zaśmiałem się przyciskając do klatki piersiowej tablet. Szesnastolatka spojrzała na mnie wesołym wzrokiem i znów odwróciła się ku twarzy Angeles.
- Co tu robisz ? Na długo przyjechałaś, zostaniesz na kolacji ? - Zasypywała ją różnymi pytaniami.
Ja stałem tak i nie mogłem się nacieszyć jej widokiem.
- German ? - Obudziłem się gdy wypowiedziała moje imię. - Wszystko w porządku ? - Spytała uśmiechając się. Przytaknąłem i poszedłem do kuchni. Wdychając zapachy od posiłków które przygotowała Olga ochłodłem. "To dzień w którym dajesz mi szansę..." Pomyślałem i westchnąłem. Rozmyślałem jak mogę znów przywrócić naszą dawniejszą relacje.
Z rozmyśleń wyrwała mnie gosposia...
- A pan panie Germanie... Jest pan zadowolony z powrotu naszej Angeles ? - Zadała pytanie na które nie było mi normalnie odpowiedzieć. Oczywiście że tak ! Bo jakby mogło być inaczej ? Przez te 2 miesiące tęskniłem jak idiota a gdy się zjawiła miałem się nie cieszyć ?
- Oczywiście Olgo... - Rzekłem nieśmiało kierując wzrok na drewnianą podłogę.

***

Kolacja była w wesołym nastroju, tylko ja patrzyłem się w swoje odbicie w zupie.
Angeles wraz z Violettą dużo rozmawiały, Olga tak samo i po chwili do ich rozmowy dołączył się też i Ramallo. Czasem zerkałem na nią a gdy nasze spojrzenia się krzyżowały posyłałem jej ciepłe uśmiechy.
- Wszystko w porządku tato ? - Usłyszałem głos córki. "No jasne" odpowiedziałem i zabrałem się za konsumowanie prowiantu. Ciągle miałem w głowie ten tekst...
"Adiós, mi aspirante a amante,
Adiós, sueño imposible ..."

- Angie... - Zwróciłem się do niej po raz pierwszy w prost. Kobieta zaszczyciła mnie swoją uwagą, a ja po nabraniu powietrza do płuc dodałem. - Masz ochotę zaśpiewać coś z Violettą ? Miło się słucha was razem. Pytam się bo zabrakło mi twojego głosu. - Dość odważnie wypowiedziałem ostatnie zdanie, ale w głębi czułem że zaraz...
En mi Mundo
- Jasne ! - Odpowiedziała jak torpeda. - To jak Violu ? - Córka zgodziła się unosząc kąciki ust do góry. Złapała ciotkę za rękę i zaprowadziła do fortepianu, zasiadłem za instrumentem i zacząłem grać. (A co innego mógł robić :P) Po chwili z ust szesnastolatki wyleciały pierwsze słowa piosenki "En mi Mundo". Po sekundzie w uszach już zadźwięczał mi miły głos Angeles a potem sam się do nich dołączyłem. Czułem jak cały ciężar z moich pleców znikł.
En mi Mundo
Jakby ten głaz który mnie przygniatał znikł... 
Gdy skończyliśmy przyjaciel wraz z gosposią obdarowali nas oklaskami.
- No nic ja się już zbieram. - Wcale nie chciałem usłyszeć tych słów, wolałbym aby została. - Ale jutro cię odwiedzę Violu. - Mówiła do swojej siostrzenicy ściskając ją i całując w czoło. Pożegnała się również z moim menedżerem i Olgą a ja byłem na końcu. Patrząc się na siebie nie wiedzieliśmy co powiedzieć ale po krótkiej chwili przytuliła mnie.
"I może dla Ciebie to tak niewiele - rozłożenie rąk, sekundy czekania aż się przybliżę, zamknięcie mnie w uścisku. Powszechne zachowanie pospolicie zwane przytulaniem. Ja odnajduję pod tym całą serię ważnych szczegółów. Czuję Cię. Palce wędrujące po moim kręgosłupie, serce bijące nieopodal mojego, ciepły oddech na policzkach, wargach, czole - w zależności od chwili. Jestem najbliżej Twojego gorącego ciała i jestem Twój, i podświadomie czuję jak chcesz mojej obecności i uchylasz mi drzwi do swojego świata." - Pomyślałem i usłyszałem ciche "Do zobaczenia". Wyszła... Pozostawiła tylko po sobie ścieżkę słodkiego zapachu perfum który był uzależniający. Wziąłem głęboki oddech i ruszyłem do sypialni, tam zasnąłem szczęśliwy z myślą że ona jeszcze tu wróci... 

#ANGIE#
Było trudno, najbardziej kiedy przytulałam jego umięśnione ciało. Spotkanie po takiej przerwie naprawdę przywołuje falę wspomnień. Ponownie wzięłam do rąk telefon. Godzina 21 a ja wcale nie byłam zmęczona ciągle myślałam o jutrzejszym dniu...Siedziałam na miękkim łóżku i poczułam jak moja ręką wibruje. Była to komórka którą trzymałam w dłoni przez dłuższy czas...
Patrząc w wyświetlacz uśmiechnęłam się i przyłożyłam telefon do ucha.
- Angie ? - Usłyszałam znajomy męski głos. - Z tej strony Pablo... Pamiętasz mnie jeszcze ? - Usłyszałam chichot dyrektora.
- Jakbym mogła, co słychać ? - Od tych słów zaczęła się długa pogawędka... Wcale nie chciałam się rozłączać. Zawsze nasza rozmowa przebiegała w miły i wesoły sposób, ale w pewnym momencie musiał wysłuchać mojego małego podziewania.
- Dobra kończę bo pewnie już jesteś znudzona moją paplaniną. - Dodał wzdychając ale ja i tak wyczułam u niego dobry nastrój.
- Bez przesady... Pablo, obiecuję że jutro będzie twój szczęśliwy dzień i zapomnisz o wkurzającym cię Gregoriu... - Zaśmiałam się. - Obiecuję. - Wyszeptałam i dotknęłam palcem czerwoną słuchawkę. - Ciekawe jak zareaguje na mój widok... - Powiedziałam do siebie. Przebrałam się i wskoczyłam pod kołdrę, gdy tylko zmrużyłam oczy popadłam w głęboki sen.

#PABLO#
Nie wiem czemu uważała że dzień może być szczęśliwy bez niej...

***

Rano gdy wywlokłem się spod kołdry podszedłem do szafy i nałożyłem na siebie jasną koszulę i ciemne spodnie. Pojawiając się w łazience przeczesałem zmierzwione włosy, umyłem twarz wraz z zębami i ogoliłem. Schodząc na dół szybkie śniadanie i do Stud!a. W drodze do wyznaczonego celu towarzyszyły mi piękne promienie słońca ogrzewające moją twarz. Dzisiejszy dzień zapowiadała się dość przyzwoicie, może Angie miała racje ?
Wzruszając ramionami szedłem dalej. Na miejscu otworzyłem kluczem drzwi i rozstawiłem na oścież. W pokoju nauczycielskim odstawiłem torbę i przyrządziłem sobie kawę która po chwili znajdowała się w moich ustach. Wpuściłem trochę świeżego powietrza do pomieszczenia i zabrałem się za papiery. Puściłem dla urozmaicenia humoru piosenkę "Entre dos Mundos".
Nucąc piosenkę nie zauważyłem kiedy do środka przyszedł Antonio.
- Widzę że od rana nieźle pracujesz... - Westchnął starzec. - Są jakieś wieści od naszej Angie ? Co z nią ? Jak się czuję ? - Zaczął pytać.
- Wszystko dobrze, jest szczęśliwa że może się tam uczyć... - Odpowiedziałem. Choć wiedziałem że uszczęśliwia jej ten wyjazd to ja nadal chciałem aby była z nami. Gdy wyjechała już nie koloruję mojego świata swoim "Hej". Już mnie nie przytula że od środka czuję jak wypełnia mnie swoim ciepłem... Brak jej wywołuje u mnie czasami zły stan. Tyle lat koło siebie a ona nagle znika....
Po kilku minutach przyszedł już Gregorio ze swoim głupim uśmieszkiem przyklejonym na twarzy.
- Hejo Pablito ! - Przywitał się skacząc jak dziewczynka, odpowiedziałem zwykłym "Cześć" i nie zwracając na niego większej uwagi ponownie zabrałem się za papiery... 

#ANGIE#
Rano wstałam wypoczęta jak nigdy dotąd. Po ogólnym ogarnięciu wyruszyłam wpierw do domu Castillo. Dzwoniąc do drzwi otworzyła mi ponownie Olga. Uściskiem przywitała mnie. Ja chichocząc zapytałam o siostrzenice, wskazała na jadalnie więc się tam udałam. Koło stołu ujrzałam Violę, Germana i Ramalla.
- Dzień dobry. - Zaczęłam. - Violu odprowadzę cię do Stud!a ok ? - Zaproponowałam.
- Jasne tylko wezmę z góry torebkę. - Wspięła się na górę schodami i znikła za drzwiami. Po chwili usłyszałam głos gosposi który woła przyjaciela pana domu. Z marną miną wyruszył do kuchni a ja wraz z szwagrem zostaliśmy sami. Z jednej strony cieszyło mnie to a z drugiej nie wiedziałam co powiedzieć.
- Jak na długo zostajesz ? - Spytał wstając na przeciwko mnie.
- Nie wiem, zastanowię się, to zależy... - Odpowiedziałam nieśmiało. - Jak tam samopoczucie ?
- O wiele lepiej gdy wróciłaś. - Uśmiechnął się szarmancko co wywołało u mnie lekki rumieniec i opuszczeniu wzroku. - Słodko się rumienisz jak dawniej... - Dodał po czym zachichotałam patrząc mu w oczy...

Angie, Pablo, German por siempre...
Ściskam Nefii <3 

7 komentarzy:

  1. extra!!!!czekam na nexta :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Faaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaajne :D Czekam na kolejny cudowny rozdział. :D Zaraz, ona przyjechała! Hurra :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oby w serialu był również wielki powrót,jak u Ciebie w tym genialnym rozdziale.:D Cuuuuuuuuudne! ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. SS UU PP EE RRR !! !! !! Kiedy Next ?!?!?! Nie moge się doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. SUPER DAJ NEXT <3

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz daje mi szczęście. :)

Obserwatorzy

Layout by Yassmine