10/05/2013

"Adiós, mi casi amante"

#ANGIE#
Spoglądałam na miasto, budynki, wieżowce, samochody, ludzi przemieszczający się z jednego końca do drugiego. Spojrzawszy w niebo westchnęłam. Bielusieńkie chmury łączyły się w jedno zmieniając barwę. Malutkie krople deszczu spadały na ziemie a ja zamykając okno zasiadłam do biurka. Siedząc spojrzałam w lustro wiszące przede mną.
- Kim jesteś ? - Powiedziałam sama do siebie. Schowałam kosmyk włosów za ucho dotykając ręką swoje odbicie. Czułam jakby był tu i mówił "Tęsknie" ale jaką mogę mieć pewność ?
Łza zleciała po moim lekko po pudrowanym policzku. - Znając życie już niedługo zapomną o egoistycznej Angeles która ich opuściła. - Mówiłam do siebie. Spojrzała w komórkę na jego zdjęcie. Te jego oczy... W których mogłabym się zatapiać co dnia.
Ten uścisk który wypełniał mnie od środka przyjemnym ciepłem...

#GERMAN#
Te włosy które ozdabiało delikatną twarz...

#ANGIE#
To spojrzenie które napełniało szczęściem...

#RAZEM#
I ten pierwszy raz, który odmienił moje życie...

Nagle poczuli dziwne uczucie, znów w ich sercu rozpalił się ogień. Na ich twarzach zagościł uśmiech. On zasiadł do fortepianu a ona wyjęła keyboard. Mimo że dzieliła ich wielka odległość grali dokładnie te same nuty. Dziwne że dwojga ludzi może mieć aż tyle ze sobą wspólnego że nawet myśli i odczucia mają podobne. Wiele rzeczy jest możliwe gdy kochasz naprawdę, gdy ci naprawdę zależy, gdy druga osoba naprawdę nie jest ci obojętna pomimo zdarzeń które zniszczyły wasze relacje.
G: Las yemas de los dedos sobre mi piel,
Las palmeras se mecen en el viento,

A:Usted canta canciones de cuna que me españoles,
La tristeza más dulce en tus ojos ...
 
G:Un truco inteligente.

A: Bueno, nunca no quiero verte triste,
Pensé que querría lo mismo para mí.
Adiós, mi casi amante,
Adiós, sueño imposible ...

G: Trato de no pensar en ti.
¿No me dejas ... ser?
Tanto tiempo, mi amor desgraciado,
Mi espalda es para ti la pared.
  
A: Debería haber sabido que me angustia.
Casi siempre los amantes.
Caminamos por una calle llena de gente.
Usted tomó mi mano y baila conmigo.
A la sombra de ...
Y luego te fuiste, besando mis labios.
Dijiste que nunca sería capaz de olvidar esas imágenes ..

G: Bueno, yo nunca quiero verte infeliz.
Yo quiero lo mismo para mí.

A: Adiós, mi casi amante,
Adiós, sueño imposible ...
Trato de no pensar en ti.
¿No puedes dejarme ... ser?

G: Tanto tiempo, mi amor desgraciado,
Mi espalda es para ti la pared.
Debería haber sabido que me angustia.
Casi siempre los amantes.
No puedo ir a la mar,
No puedo conducir por las calles por la noche,

No puedo despertar en la mañana
sin ti en mis pensamientos.
 Así que te has ido y yo estoy atormentada
Y apuesto a que estás bien.
Es que yo hago es tan fácil ir y venir de mi vida?

A: Adiós, mi casi amante,
Adiós, sueño imposible ...
Trato de no pensar en ti.
¿No puedes dejarme ... ser?
Tanto tiempo, mi amor desgraciado,
Mi espalda es para ti la pared.
Debería haber sabido que me angustia.
Casi siempre los amantes.
 

#ANGIE#
W piosence oddałam swoje uczucia. Lecz nie wiem czy chciałam powiedzieć "do widzenia". 
Odstawiając instrument wzięłam do ręki komórkę i zadzwoniłam do Violi.
Długo rozmawialiśmy, w pewnym momencie usłyszałam jak ziewa. Kazałam jej już się położyć i nagle usłyszałam głos szwagra mówiącego to samo. Zamknęłam oczy zaciskając wargi. Ten cudowny głos... 
"Z kim rozmawiasz ?" Usłyszałam w tle. Gdy siostrzenica odpowiedziała że ze mną nagle wszystko ucichło.
- Dobra ja już kończę Violu, miłych snów. - Dodałam i się rozłączyłam. Weszłam w kontakty i znów spojrzałam na jego zdjęcie. Napisałam "Dobranoc" lecz nie wysyłałam to po prostu poprawiło mi humor. Wyłączając telefon i chowając go pod poduszką przebrałam się w pidżamę i próbowałam zasnąć.

"Otworzyłam oczy i on już był, siedział przy mnie wpatrując się w moją twarz.
Uśmiechnął się ciepło mówiąc "Już wstałaś...", głaskał mnie po policzku
dopiero wtedy zauważyłam że drugą ręką ściska moją dłoń. 
- Musiało ci się coś okropnego śnić... Strasznie reagowałaś. - Mówił a ja wstałam
do pozycji siedzącej. - Ale nie bój się... Jestem tu z tobą. - Po tych słowach
przytuliłam się do niego. - Jest dobrze, nie martw się nie opuszczę cię nigdy. - Odparł ponownie patrząc mi prosto w oczy. Obejmując rękoma moje policzki powoli się zbliżył. Nasze czoła się stykały... - Nie opuszczę. - Mówił jak przez mantrę a potem znikł."

Podniosłam powieki i znów znalazłam się w szarej rzeczywistości.
- Może ty mnie byś nie opuścił... - Tęskniłam. Po prostu tęskniłam mimo iż zraniła mnie prawda...Dotknęłam miejsce obok siebie. - Szkoda że w rzeczywistości nie możesz być teraz ze mną...

 2 miesiące później...

Mam bilet do Buenos Aires ! Jadę odwiedzić Violettę, ciekawe jak tam u niej.
Choć wszystko opowiada mi przez komórkę to rozmowa w cztery oczy jest o wiele lepsza.
Nic jej nie mówiłam ani pisałam że przyjeżdżam. Mam nadzieję że ucieszy się na mój widok. W sumie jestem już w samolocie i czekam tylko na start...
2 godz. później...
W końcu wylądowaliśmy. Wyszłam z budynku szukając taksówki, po męczeniu mojej ręki udało mi się zatrzymać jedną z nich. Podałam adres i ruszyliśmy. Byłam zestresowana spotkaniem,
ale nie przez Viole. Jestem ciekawa reakcji Germana, czy będzie się smucił, czy cieszył ?
Nie wiem ale w mgnieniu oka już byłam na miejscu. Podziękowałam i zapłaciłam kierowcy wychodząc.
Stanęłam przed bramką i śmiało ją otworzyłam, niestety przy dzwonku do drzwi
nie poszło mi tak dobrze. Wahałam się dotknięcia przycisku, bojąc się że
otworzy drzwi mój szwagier. Wyręczyła mnie Olga która wróciła właśnie z zakupów.
- Angie ! - Krzyknęła na mój widok i uścisnęła mnie. - Co panienka tutaj robi ? Proszę wejść. - Powiedziała wlokąc za sobą torbę i otwierając mi drzwi. Weszłam do środka mówiąc gosposi co mnie tutaj
przywiało. - Świetnie pan Ge... Znaczy Viola na pewno się ucieszy! - Dalej gadał piskliwym głosem. - Tak się za panią stęskniłam... - Złapała mnie za ręce przyglądając się.
- Olgo kto to... - Spytał mężczyzna wychodząc z gabinetu gdy podniósł wzrok znad tabletu. Momentalnie zamilkł. - Angie... - Usłyszałam ciche szepnięcie mojego szwagra. Kąciki ust podniosły mu się do góry a jego oczy ciągle czujnie się we mnie wpatrywały...

Co German zrobi ? Jak zareaguje Viola na przyjazd ciotki ?
Jak sądzicie ?
Ściskam Nefii <3 

5 komentarzy:

  1. Boskie ! Czytałam w napięciu i z zaciśniętymi zębami :) Umiesz wywoływać emocje ! Czekam z niecierpliwością na next ! Zajrzyj do mnie ^^ (nas)

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialne !!! Super emocje , ciekawe jak German zareaguje . Czekam z wielką niecierpliwością na next .

    OdpowiedzUsuń
  3. O rajusiu! Czuję się jakbym oglądała kryminał i w scenie, gdy mam się dowiedzieć kto zabił, zabrakło prądu. Te emocje! Ale to było przeurocze :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny. ♥ A co to była za piosenka? ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Almost Lover przetłumaczony oczywiście na hiszpański :)
      Z góry dziękuje :P

      Usuń

Twój komentarz daje mi szczęście. :)

Obserwatorzy

Layout by Yassmine