9/23/2013

Rozdział 73. "Był szybszy..."

Rozdział napisany z dedykacją dla: Olka123
Thx za wszystko ;)
_____________________________________________________________________________________
To ta sama kobieta którą spotkał Pablo w parku, lecz u swojego boku już nie było małego chłopca zwanego Pablem.
- D-Dzień dobry... - Wykrztusiła z siebie po dłuższej ciszy. Odpowiedział tym samym patrząc się w jej oczy.
- Oo... Jackie ! - Za kobietą stał już dyrektor Studia. - Hej co tu robisz ? - Spytał podchodząc bliżej nich.
- Mieszkam tu... - Ich rozmowa dalej się ciągnęła a ojciec szesnastolatki nie wiedział co robić. Czy przemówić, czy pójść... Ale po chwili zrobił to drugi. Wyszedł poza teren hotelu i usiadł na murku fontanny. Mocząc dłoń w zimnej wodzie poczuł przyjemny chłód, nagle poczuł wibrowanie w lewej tylnej kieszeni.
1 wiadomość
Angie♥

Idę z Violą i Niną na miasto.
:*
 Niby to tylko dwukropek i gwiazdka a już wystąpił u niego ciepły uśmiech i czuł jak ciepło ogarnia go od środka.
29 min później...
Święta Trójca chodziła po sklepach. Nina szukała jakieś fajnej koszulki, Viola spódniczki a Angie po prostu się rozglądała. W końcu nauczycielka dostrzegła piękną, błękitną sukienkę do ud. Zaczęła jej się przyglądać i usłyszała głos dziewczyn.
- Przymierz ją. - Odparły jednocześnie. Nie zaprzeczała tylko bez słowa ruszyła do przymierzalni, po chwili wyszła pokazać się im.
- Wow... Nieźle wyglądasz jak na... - Nie dokończyła zdania widząc jej groźny wzrok, tylko powoli się oddaliła w stronę kasy.
- Nie słuchaj jej ma jakąś fazę... Poza tym pasuje do ciebie powinnaś ją kupić. - Zaproponowała Violetta.
- Najpierw daj mi 50 tys... Jest za droga i w tym problem, poza tym mam wiele podobnych. Nieważne idę się szybko przebrać, kupcie coś i wracamy. - Powiedziała wkraczając znowu do małej "komórki". Dwunastolatka znalazła białą koszulkę na ramiączkach z napisem  "Somewhere in the world is the one.". Córka inżyniera nie znalazła nic dla siebie, więc dziewczęta czekały tylko na wyjście siostry Maryi. Wracały w milczeniu, taka sama atmosfera panowała na obiedzie. Jedynie German uśmiechał się patrząc na swoją partnerkę, jego kąciki ust opadły gdy do stołu przysiadł się Pablo. Nina zauważając to szeptała do wuja:
- Widzę że ktoś tu jest zazdrosny ? Hmm... ?
- O co ci znów chodzi co ?
- Wiesz, Angie ostatnio spodobała się taka fajna sukienka... Była niebieska, do ud, zwiewna. - Mówiła jedząc swoją porcję.
- Po co mi to mówisz ?
- Zarobisz u niej parę punktów jak jej kupisz, zastanów się... - Inżynier zastanawiał się przez chwilę a dopiero potem dostrzegł że jego szwagierka rozmawia o czymś z przyjacielem śmiejąc się przy tym. Wkurzony całą sytuacją odszedł od stołu mówiąc że zapomniał zrobić czegoś ważnego. Jak to sierota zawsze coś słabego wymyśli :P.
Angeles gdy zobaczyła odchodzącego partnera miała już zamiar wstać i pójść za nim ale Nina była szybsza...
- Spokojnie. On zaraz wróci, przejdzie mu... - Spojrzała się na drzwi wyjściowe wzdychając.

Jakiś czas później...

Gdy mężczyznę opuściły złe emocje postanowił kupić to co doradziła mu bratanica. Po kilku godzinach wędrówki po centrum znalazł ją, szczęśliwy szedł z pudełkiem do hotelu. Wspiął się na górę schodami, na korytarzu prawie ze złości wybuchnął ale tylko rzucił pudło bok. Zobaczył jak nauczycielka przytula się do Pabla i jeszcze miała na sobie tą samą sukienkę co kupił. Chrząknął i momentalnie się odkleili od siebie. Uśmiechnął się sztucznie.
- German... Nie bądź tylko zły, dziękowałam właśnie Pablowi. Kupił mi... - Dalszych słów nie słuchał tylko ciągle patrzył się groźnie na przeciwnika. - Podoba ci się ? - Po tych słowach obudził się.
- Tak jest śliczna. Masz dobry gust... - Zwrócił się do dyrektora Stud!a. - Przepraszam muszę skoczyć do... - Nie dokończył zdania gdyż już wszedł do sąsiedniego pokoju. Zastał w nim dwunastolatkę z lornetką w ręku.
- Nie łaska zapukać?! - Rzuciła oschle. - Co chcesz ? - Tym razem wypowiedziała zdanie bardziej barwnie.
- Pytanie.... Czy masz mi coś do powiedzenia ? - Splótł ręce kładąc je na klatce piersiowej.
- Eee... Sam tego chciałeś. A więc ekhem... Jesteś sierotą która nie pojmuje wielu rzeczy, wkurzasz mnie, wchodzisz bez puka...
- Nie chodzi mi o to ! - Wrzasnął. - Skąd on wiedział o sukience ? - Odparł ciszej szpecąc.
- Pff... Myślisz że tylko tobie to wypaplałam ? Eh... German zrozum On był szybszy. - Po tych słowach wyobraził sobie... Wyobraził sobie jak ją traci, jakoś automatycznie zderzenie się z tym słowem doprowadziło do tego że pomyślał od razu o rozstaniu.... 

Bez komentarza...
Kulawe, ciulowate, umierać po takim czymś ;p
Nie ważne... Sorry za błędy jak będą pisane na kolanie xd
Wiem że nic szczególnego i nic super, yay, wow i wgl... 
Co dalej ?
Hmm...
Zapraszam na 74 rozdział !

Nefii

6 komentarzy:

  1. nierozstawaj germangie super rozdział czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział! Niech German cierpi! Chociaż nie! Albo tak! W sume to sama nie wiem. Jakoś po tym 2 sezonie przestałam go tak bardzo lubić Ale i tak Germangie wymiata! <3 .

    OdpowiedzUsuń
  3. Uuuu... Biedny German :P Dla mnie rozdział fajny i dobrze napisany.
    WOW, YAY, SUPER :))))))))
    Czekam na next!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. To było świetne!Z jednej strony za serial się Germiemu należy,ale z drugiej strony mi go szkoda.;P
    Już nie mogę się doczekać kolejnego,równie genialnego rozdziału! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Proszę o nienormalną Ninę. dawny styl pisania i żeby Angie wypaplała ten sen i o ODZPOWIEDŹ:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super i dzięki

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz daje mi szczęście. :)

Obserwatorzy

Layout by Yassmine