____________________________________________________________________________________
- Nie wiem German coś majaczy po prochach ! - Popchnęła mężczyznę w stronę wściekłej kobiety. - Wiesz jak to on, nawciąga się cukru i świruję...! - Dodała. Przechodząc koło niego szepnęła "Powodzenia" i wyszła z pomieszczenia gdzie była niezbyt wygodna atmosfera. Nerwowo przełknął ślinę, dłonie zaczęły mu drżeć, bał się, bał się jej reakcji...
- Wiesz co nie mów nic ! Po prostu zamilcz, japa. - Zaczęła gestykulować rękoma. - Wiem że to przez tą szwagiereczkę twoją, omotała cię tak ! Ale wiesz co ? Ja się nie dam, niedługo zobaczysz jaka ona jest nieznośna i ja ci nie wybaczę. Zapamiętaj sobie kochany ja się jeszcze zemszczę. - Odeszła. On tam stał i stał, co miał robić dalej ? Nagle do pomieszczenia weszła ona... Ale już na jej twarzy nie było uśmiechu tylko przelotna złość.
- Coś się stało ? - Spytał przechylając głowę. Zaprzeczyła i podeszła do ekspresu.
- Chcesz... - Przerwała swoją wypowiedź gdy poczuła dłonie na swoich biodrach.
- Na pewno ? - Położył swą głowę na jej ramieniu. - Mogę coś ci doradzić, pomóc. - Zaczęli powoli się kołysać w lewo i prawo. Ona zamknęła oczy i zacisnęła wargi.
- Ekhem... - Chrząknęła Olga wchodząca do kuchni. Natychmiast się odwrócili i zawstydzeni odeszli trochę od siebie. - Mógłby pan mi powiedzieć co wstąpiło w panienkę Jade ?! - Podniosła głos gosposia. Nagle do pomieszczenia wparowała Nina.
- Chwała Bogu ! Zerwałeś z nią jestem z ciebie dumna. - Wzruszyła się.
- Ty się tutaj nie rozklejaj mi. Idź, idź hodować bobry sio ! - Dziewczyna tylko wytknęła mu język i wyszła wraz z Olgą. Nauczycielka spojrzała na niego ze zmartwieniem.
- Dlaczego ? German dlaczego ?
- Nie byłem z nią szczęśliwy daj spokój. Kocham kogoś innego... - Zaczął głaskać jej policzek.
- Mógłbyś ją zostawić ? - Odparł Pablo widząc całą sytuację. - Chyba nie rozumiesz czegoś...- Pablo spokojnie, nic się nie dzieję choć. - Uspokoiła go partnerka i łapiąc go za rękę wyszli zostawiając inżyniera samego. Usiadł na krześle i chowając twarz w rękach rozmyślał, przeszkodził mu Ramallo.
- Co dręczy cię sprawa z Jade ? - Spytał siadając obok.
- Nie chodzi o Angie...
- I Pabla. - Dokończył za niego. Ojciec Violetty westchnął i spojrzał na twarz przyjaciela.
- Mam już dość. Nie mam siły żyć jak widzę go z nią. Jak ją obejmuję, całuję i dotyka...
- Mówisz że masz dość ? To spójrz na tamtego pijaka pod sklepem. - Wskazał przez okno. - Który ma tylko butelkę, który na etykiecie z procentami widzi sens. Spójrz na te wszystkie samotne, opuszczone dzieci umierające z głodu. Spójrz na otaczający Cię świat a dopiero później mów że nie masz siły żyć. German... - Uklęk przy nim. - Zastanów się czego tak naprawdę chcesz, czego pragniesz, o co walczysz, co zrobisz gdy jutro będzie już za późno ?
A co u naszej idealnej pary ?
Chodzili po mieście trzymając się za ręce, przez połowę drogi milczeli.
- Masz ochotę na...
- Nie. - Przerwała mu.
- Przecież już cię przeprosiłem ! I zrobię to jeszcze raz, przepraszam... ! Angie, no proszę cię co mogę zrobić abyś się już na mnie nie gniewała.
- Nie jestem zła, nie mam humoru jasne ? - Westchnął i szli dalej. W pewnym momencie zauważył że kobiecie na ramionach powstała gęsia skórka. Zdjął z siebie koszulę i ją okrył. Spojrzała na niego z pytającym wzrokiem a na odpowiedź pocałował ją w policzek i objął ramieniem.
"Pamiętacie, kiedy byliście małymi dziećmi i wierzyliście w bajki, marzyliście o tym, jakie będzie wasze życie? Biała sukienka, książę z bajki, który zaniesie was do zamku na wzgórzu. Leżeliście w nocy w łóżku, zamykaliście oczy i całkowicie, niezaprzeczalnie w to wierzyliście. Ostatecznie dorastacie. Pewnego dnia otwieracie oczy, a bajki znikają.Większość ludzi zamienia je na rzeczy i ludzi, którym mogą ufać, ale rzecz w tym, że trudno całkowicie zrezygnować z bajek, bo prawie każdy nadal chowa w sobie iskierkę nadziei, że któregoś dnia otworzy oczy i to wszystko stanie się prawdą."
Chodzili, chodzili i chodzili aż w końcu zaczęło się ściemniać.
- Powinniśmy wracać. - Odparła Angeles.
- Poczekaj, zaraz wrócimy ale najpierw musisz gdzieś ze mną iść.
- Człowieku, chodzę z tobą już 7 godzin. szczerze bolą mnie już nogi. - Zachichotała. On się zatrzymał po chwili ona też, spojrzała na niego nie wiedząc co robi. Wziął ją na ręce i szedł dalej. - Nie musisz żartowałam. - Zaczęła się śmiać. Trzymała się niego i wciąż patrzyła w jego oczy.
- Nie bój się, nie opuszczę cię. - Kąciki ust podniosły mu się do góry. Gdy byli na miejscu postawił ją na nogi. Kobieta przed sobą ujrzała ten sam park co wtedy, wieczorem było tu jeszcze piękniej. Na środku ścieżki był postawiony stolik okrytym śnieżnym obrusem. W oczach siostry Maryi powstały iskierki... - Czy pozwolisz na romantyczny wieczór z "moi" ? - Mówił z francuskim akcentem.
- Przestań... - Uśmiechnęła się i razem ze swoim "chłopakiem" przysiadła się do stolika.
Ktoś zapukał do pokoju Germana, z niechęcią wypowiedział "proszę". Do pokoju weszła dwunastolatka.
- Boże, prześladujesz mnie ? - Odparł oschle zjadając ciasto i oglądając telewizję.
- Możliwe jakoś nie mam nic do roboty.... Poza tym czemu wyglądasz jak... Desperatka ?
- Jestem mężczyzną.
- Jesteś pewien ? Ciągle czekam na badania DNA... Co się stało ?
- Angie jest na randce z tym parówką. - Zmrużyła oczy.
- Skąd wiesz ?
- Widziałem ich jakieś 10 min temu w parku jak niósł ją na rękach. Dobra wyjdź chcę być sam. - Rzucił wskazując na drzwi. Dziewczyna wzięła głęboki oddech i wyszła. On dalej objadał się kaloriami patrząc w tv.
- Nie ma co się dręczyć, trzeba zamknąć ten rozdział, zapomnieć, wymazać, wykasować, odkochać się, pozbyć się tego pliku z własnej pamięci. Trudno było minęło... Jest problem nie mogę... - Powiedział do siebie zatapiając kolejne smutki w cukrze.
THE END...
I co dalej ?
Hmm....
Zapraszam na 67 rozdział !
*moi czyt. "mua"
Nefii
Ejejej,jak możesz nam oddalać Germangie?:)
OdpowiedzUsuńA tak na poważnie,to od kąd,zaczęłaś pisać w trzeciej osobie,jeszcze lepiej czyta się Twoje opowiadania.:)Wcześniej też było super,ale teraz jest jeszcze fenomenalniej.:D
Ogólnie zmiana stylu,przypadła mi do gustu.
Oby tak dalej!;) ; *
Czekam na kolejny rozdział.:)
super nie mogę się doczekać nexta
OdpowiedzUsuńgerman i cukier ciekawe czy będzie rzygał tęczą xD
a zrobisz zakładkę z bohaterami
Mogłabyś zrobić Pangie bo wszędzie jest Germangie i to już trochę nudnawe.
OdpowiedzUsuń