9/09/2013

Rozdział 65. "Nos w krwi"

- Hej ! - Krzyknęła Nina do chłopców. Spojrzeli na nią z zaciekawieniem... - Mogę zagrać ? - Spytała wskazując na piłkę.
- Pff... Takie dziewczęta jak ty ? Ha ! Weź idź do chaty malować pazury i nakładać tapetę a nie... - Odparł nieuprzejmie brunet.
- Wymiękacie ? Naturalne u takich "chłopaczków" - Uśmiechnęła się. Płeć przeciwna zaczęła wymieniać spojrzenia, przytaknęli i zaczęli grę....
5 min później...
Dziewczyna przegrywała a oni robili sobie z niej bekę, w pewnej chwili mocno wykopała piłkę przed siebie uderzając w jakiegoś faceta. Szybko pobiegła w stronę mężczyzny gdy spojrzała na jego zakrwawiony nos i twarz to prawie jej serce stanęło.
- Łooo... Najebałaś jakiemuś staremu. - Po tych słowach dwunastolatka odepchnęła chłopaka na bok. Nie mogła uwierzyć że powaliła piłką swojego wuja.
- Tato ! - Krzyknęła Violetta z końca boiska. Podbiegła i uklękła przy ojcu. Inżynier dotykał swój nos z którego jak ze strumienia ciekła krew. - Co tu się stało ?! - Zaczęła krzyczeć. Po sekundzie pomogły mu wstać, skierowały się do budynku. Gdy byli w środku zastali w holu Angie i Pabla, siostra Maryi widząc swojego szwagra w takim stanie wyrwała się z uścisku partnera i podbiegła do niego.
- German, co się stało ?! Boże... - Zapytała zatroskanym głosem.
- Nic mi nie jest. Spokojnie nie przejmuj się... - Odpowiedział patrząc się w podłogę. Kobieta wy ciągła z torebki chusteczkę i podała mężczyźnie. Spojrzała jeszcze raz na niego gdy uniósł głowę.
- Powinniśmy jechać do szpitala. - Zaproponowała kładąc swoją dłoń na jego twarzy. On szybko zareagował na jej słowa mówiąc "Nie" odszedł do swojego pokoju oczywiście w jej towarzystwie. Nauczycielka śpiewu nie mogła go zostawić w takim stanie. W pokoju usiadła koło niego na kanapie i opiekowała się szwagrem jak małym dzieckiem który nabił sobie guza. Mężczyźnie to odpowiadało, mógł się bardziej do niej zbliżyć. W pewnej chwili gdy on był zapatrzony w nią jęknął z bólu, nawet nie zauważył ale z jednego oka popłynęła mu krystaliczna łezka.
- Przepraszam, nie wiedziałam że jesteś taki wrażliwy... - Zachichotała. Przez jej reakcje on również się uśmiechnął, nie mógł być na nią zły.
- Już powoli ustępuje... Poczekaj. - Powiedziała oddalając się z chustą. Poszedł za nią po cichu aby go nie usłyszała, zamoczyła tkaninę w wodzie i gdy odwróciła się on był centralnie za nią. Oparła się plecami o szafkę a on rękoma, patrzył na nią z wielką czułością.
- Nie mogę wytrzymać... - Szepnął i powoli się do niej zbliżył. Wiedział że ona tego jednocześnie chcę a jednocześnie nie... Ich usta były tak blisko już czuł jej oddech i w ostatniej chwili się wycofał. Zabrał z jej rąk mokrą chustę i przytrzymał przy nosie siadając na sofę. Zły sam na siebie westchnął.
- Dziękuje... - Zaczęła cicho.
- Przepraszam, jestem idiotą. Nie chciałbym żebyś przeze mnie teraz kończyła swój związek... Nie chcę ci odebrać szczęścia, mam nadzieję że dobrze będzie cię traktował i... Chcę abyśmy się dalej przyjaźnili, zapomnijmy o tym. Chciałbym tylko usłyszeć od ciebie że jestem przystojny. - ... Tego nawet ja narrator nie zrozumiałam ale ok. Kobieta strasznie się zdziwiła na jego ostatnie słowa...
- Wszystkie mówią ci że jesteś przystojny. Tyle razy to już słyszałeś ! Więc po co ja mam Ci to mówić ?
- Bo jesteś tą od której chcę to usłyszeć... - Miała już coś dodać aż nagle do pokoju wparowała Jade.
- Dziubasku ! Słyszałam o tym co się stało wszystko dobrze ?! - Zaczęła się drzeć... Tak jak jakby... - Możemy od razu tą gówniarę z-znaczy Ninkę kochaną wysłać do domu. Tak samo jak resztę i zostaniemy tu tylko my... - Zaczęła się do niego zbliżać i głaskać po głowie. German się czuł niezręcznie dlatego wstał.
- Nie będzie takiej konieczności, to był wypadek. Przepraszam... - Opuścił pomieszczenie chwytając za rękę Angeles. - Pomóż mi... To będzie ostatnia rzecz. - Zmarszczył brwi robiąc smutną minę.
- Angie ! - Zawołał Pablo. - Ee... - Zatkało go widząc ją w towarzystwie jej pracodawcy. - Wszystko w porządku z nosem już? - Spytał sztucznie. Inżynier spojrzał na niego złowrogim spojrzeniem. - Nieważne. Angie choć muszę ci coś pokazać. - Zaczął szczęśliwy.
- Ok, ale German chciał coś...
- Nie ! Nie, idź to poczeka. - Rzekł przerywając jej. Gdy oni zniknęli gdzieś w korytarzu a on znów zasmucony wszedł do pokoju.
Pablo zasłaniając oczy swojej partnerce zaprowadził ją w pewne miejsce. Gdy wziął dłonie z jej oczu ujrzała przed sobą park... Liście na drzewach przybrały barwę różu, ścieżka była pokryta białymi płatkami róży przypominające dywan.
- Cudownie co nie ? - Zapytał obejmując ją ramieniem. Kobieta czuła frustrację... Co innego on.
- Zaprowadziłeś mnie tu kiedy jeden z mojej rodziny miał wypadek i może mieć złamany nos ?! - Podniosła głos.
- Spokojnie, chciałem tylko...
- Nie, Pablo nawet się nie tłumacz. Pomyśl że czasem trzeba zadbać o innych a nie myśleć tylko o sobie. - Odparła zła odchodząc.
- Czekaj ! - Złapał ją za przedramię obracając od siebie. - Zaprowadzę cię do hotelu sama nie trafisz...
Nina chodziła po całym budynku szukając Germana, w końcu dostrzegła go w kuchni.
- Hej co robisz ? - Zapytała nieśmiało. Spojrzał na nią jak na idiotkę i sztucznie się uśmiechnął. - Sorry, nie chciałam. Dobra nieważne widzę że coś cię dręczy mów...
- Chociaż ty mnie rozumiesz... Dziś próbowałem pocałować Angie...
- Uuu... Szybki jesteś.
- Ale w ostatniej chwili się wycofałem. Przyjaźnimy się a ona nic do mnie nie czuję nie powinienem. - Dziewczyna wywróciła oczami wzdychając. - Po prostu chodzi mi o... Musisz mi pomóc.
- W czym... ZNÓW ?
- Muszę zerwać z Jade....
- ŻE CO ?! - Krzyknęła wściekła kobieta wchodząc do pomieszczenia. Jej ciśnienie znacząco się podniosło gdy usłyszała to z jego ust. Myślała że się przesłyszała....

THE END....
Co dalej z Germanem ?  Co zrobi Jade ? 
Hmm...
Zapraszam na 66 rozdział !
 Sry... że krótki :P
Nefii

5 komentarzy:

  1. Wywal ją!Wywal ją!:D Haha!Fajny rozdział! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. super jade w furii chyba się niestety domyślam zemsty jade jak to prawda i uprzedzam jak dodasz tu esmi to.......wolisz niewiedzieć XD

    czekam z niecierpliwością na next

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz daje mi szczęście. :)

Obserwatorzy

Layout by Yassmine