15 min. później...Eh... Dobra pomęczyłam się już z tymi włosami, zadzwoniła akurat moja komórka.
- Hej, Angie
- Cześć coś się stało ?
- Chciałem tylko przypomnieć że od jutra zaczynają się lekcje w Stud!u. - I znów będę musiała wracać do mej kochanej pracy !
- Aa, dzięki zapomniałabym. Pa. - Rozłączyłam się i... Co dalej ? Co miałam robić ? Hmm.... Zeszłam na dół by poczytać książkę nie wiem dlaczego akurat tam ale jakoś napadła mnie chęć. Gdy zasiadłam się w fotelu i zaczęłam czytać to...
- Hej, Angie wiesz gdzie Mercedes ? - Zapytała Nina
- Na strychu ktoś ją tam zaprowadził - Odparłam
- Dzięki...
Czytam dalej nie minęła zaledwie sekunda gdy.
- Angie widziałaś mój pamiętnik ? - Tym razem Violetta
- Był na kanapie a teraz chyba jest na stole.
- Dzięki...
Przeczytałam jedno słowo gdy ponownie
- Panienko Angie widziała pani mój fartuch ? - Zapytała Olga
- Jest w łazience suszy się... - Powiedziałam lekko poirytowana
- Dziękuje...
Wzięłam głęboki oddech i znów skierowałam oczu ku książce gdy...
- Angie...
- Czy ja jestem waszym dżipie sem ?! - Wrzasnęłam nie wiedząc kto to mówi i po co...
- Dobrze spokojnie, chciałem powiedzieć tylko że Carlo niszczy tobie buty. - Odpowiedział mi rozśmieszony German. Gdy się odwróciłam on momentalnie mnie pocałował trwało to sekundę ale byłam zła na niego.
- Przepraszam nie mogłem się oprzeć. - Znów rzekł z tym swoim uśmieszkiem.
- Germanie czy mam podjąć kroki przeciwko twojej osobie ?
- Nie boję się ciebie... - Powiedział z zachwytem plotąc swoje ręce.
- A kto powiedział że ja ci coś zrobię, Nina wisi mi przysługę. - Jego twarz zbladła, wziął głęboki oddech.
- To czekam... - Wymaszerował w stronę swojego gabinetu a ja poszłam do dziewczyny. Znalazłam ją ujeżdżającą świnie...
- Nina musisz mi pomóc. - Powiedziałam konkretnie.
- O co chodzi ?
- Musimy coś zrobić z Germanem.
- Chcesz go zabić ?!
- Co ty masz w tej głowie ? Chodzi mi o to żeby wkręcić go.
- Aaa, rozumiem... Możemy zrobić co klasycznego bo przy jego wieku to może dostać zawału. - Uśmiechnęłam się pod nosem i opracowaliśmy już plan....
Kolacja...
Siedzimy spokojnie, na swoich miejscach konsumując kotleta z ziemniakami. Dziewczyna w pewnej chwili wybucha śmiechem.
- Nie, ja nie wytrzymam tu psychicznie muszę stąd iść. - Odpowiedziała odchodząc od stołu.
- No ale nie zostawiaj mnie... - Powiedziałam do odchodzącej dwunastolatki, przez nią sama co się nie roześmiałam i zauważyła to Violetta.
- Angie co się dzieje ?
- Nie nic, po prostu jutro do Stud!a a podobno Nina ma jakiś plan i wiesz...
- Aha, tak jasne... - Odparła z niedowierzaniem w głosie.
- Mam się bać ? - Zapytał szwagier.
- Nie...
00:00
Jesteśmy przed pokojem Germana zasnął jakąś godzinę temu, ostrożnie i niehałaśliwie weszliśmy do pomieszczenia.
- Podnosimy na trzy. - Szepnęła Nina
- Raz, dwa... Trzy. - Z trudem podnieśliśmy materac i wynieśliśmy koło basenu.
- A czy to nie zatonie ? - Zapytałam
- Nie, robiłam to wiele razy...
- Ostrożnie położyliśmy materac na wodzie a nasz "Germuś" pływał sobie na nim.
- Dobra budzimy się o 7 i przychodzisz tu z resztą domowników. - Jak powiedziała tak zrobiłam ustawiłam budzik na 6:50. Musiałam się jeszcze ogarnąć...
Kilka godzin później...
Jestem nad basen i patrzę na mojego biednego dryfującego ex-a, nagle koło basenu zebrali się wszyscy i prawie wybuchli śmiechem ale ich uspokoiliśmy. Nina wzięła do ręki megafon a my zatkaliśmy uszy...
- German ! - Szwagier momentalnie wpadł do wody a wszyscy zaczęli oczywiście się śmiać.
- Chciałam ci tylko przypomnieć że za chwilę śniadanie - Dodała dwunastolatka przez megafon.
- Pffu... J-jak ? Angie !
- Jesteśmy kwita jak to ty mówisz. - Odparłam podchodząc bliżej basenu.
- No nic ja idę na śniadanie a ty lepiej się ogarnij. - Stwierdziłam i poszłam zadowolona do mieszkania.
7:50
Spożywamy śniadanie, pan domu jeszcze nie raczył nas zaszczycić swoją obecnością co mnie w ogóle nie zdziwiło.
- Pójdę po swoją torebkę i zaraz możemy iść. - Powiedziała Violetta odchodząc od stołu, pokiwałam porozumiewawczo głową i dokańczałam grzankę.
8:05
Właśnie idziemy do Stud!a podobno Nina chcę się tam zapisać ale by przyjąć ją musi mieć 2x trudniejsze zadania z powodu wieku.
- Jesteś pewna że chcesz do nas dołączyć ? Poczekasz 4 lata i możesz bezproblemowo, bez żadnych utrudnień zdawać. - Odparła Violetta
- Wiesz pocieszyłaś mnie tymi 4 latami, ja zdam pomimo wymagań tego chudego perliczka.
- Mówisz o Gregorio ? - Zapytałam
- Yes, nic mi nie przeszkodzi do zdania, umiem tańczyć śpiewać, gra na gitarze i pianinie nic mnie nie pokona.
- Nie bądź taka pewna siebie... - Odparłam..
- Dzięki za pocieszenie. - Powiedziała ironicznie, po kolejnych 5 min Viola poszła do przyjaciół, a ja z Niną do pokoju nauczycielskiego.
- Masz się zachowywać... - Ostrzegłam ją
- Tak, tak nie gdakaj tyle... - Wywróciłam oczami i weszłam do środka, zastałam tam akurat wszystkich w tym Rafe i Marriotiego ? Marm... Nie ważne !
- Dzień dobry - Przywitałam się.
- Nina ? Co ty tutaj robisz ? - Spytał Antonio
- Chcę przystąpić do Stud!a...
- Pff... Jesteś za mała na to poważne Stud!o dziewczynko - Dodał Gregorio
- Mam wielki talent i w to wierzę.
- Będziesz musiała mieć 2 razy cięższy egzamin. - Zaczął znów Antonio
- No i dobrze, chcę przystąpić. - Mój szef złapał się za głowę i odpowiedział "Tak"
- Aaa... Kiedy mogę zacząć ? - Zapytała szczęśliwa dziewczyna
- Od jutra przyjdź na 9:00. - Dwunastolatka powiedziała tylko radośnie "Ok" i wyszła z pomieszczenia.- Ależ Antonio to nie może tak być ! Ten małolat zepsuję prestiż Stud!a ! - Zaczął krzyczeć nasz kochany nauczyciel tańca, wszyscy zaczęli się kłócić by się uspokoił aż w skutku również wyszedł z pokoju...

Zły Gregorio... Szczęśliwa Nina... Mokry German... I świat jest piękniejszy ^-^
Co dalej ? Czy Nina przejdzie ? ;3
Hmm...
Zapraszam na 49 rozdział !
Nefii

super czekam na związek germangie
OdpowiedzUsuńi czekam na nexta
Eeem... Jutro coś będzie bardziej ciekawego :3
UsuńMnie się podoba. Gregorio jak zawsze swoje.... ohh czy on się kiedyś zmieni?
OdpowiedzUsuńT.H.X :3
UsuńRaczej nie sądzę, to nie w tym stuleciu xD