8/18/2013

Rozdział 47. "Cud !"

- Violetta ?! - Wykrzyknęłam słysząc ten melodyjny i łagodny głosik.
- Tak, Angie nie musisz tak krzyczeć. Przepraszam ale okazało się że będę później bo spóźniliśmy się na tamten samolot, będziemy gdzieś tak o północy. - Zaniosłam się szczęściem i zaczęłam płakać, ale tym razem to były pozytywne łzy.
- T-to świetnie Vilu, ale czemu dzwonisz z tego numeru ? - Odparłam, gdy domownicy usłyszeli
słowo "Vilu" od razu wytrzeszczyli oczy.
- Bo komórka mi się rozładowała, ale... Czemu świetnie co się stało Angie dlaczego płaczesz ?
- Wyjaśnię ci później, czekamy z niecierpliwością na ciebie. Kocham cię...
- Ja ciebie też... Pozdrów tatę.
podgląd gifa- Jasne. - Rozłączyła się a wszyscy nagle zasypywali mnie pytaniami.
- Violetta żyje ! - Odparłam nadal płacząc ze szczęścia.
- C-co ?! Ale jak to ? - Zapytał niedowierzający German
- Nie wsiedli do tamtego samolotu bo się spóźnili, będą na miejscu o północy. - Od razu każda z smutnych twarzy przerodziła się w promienny uśmiech z nagłych emocji przytuliłam Germana. Ale po chwili odkleiłam się od niego.
- Przepraszam, po prostu...
- Nie musisz się tłumaczyć, nic się nie stało. - Przerwał mi zadowolony pan domu. W sumie cieszyłam się że go przytuliłam, fajnie było znów poczuć się w jego objęciach.
- Wrócił mi sens życia ! Wiec idę na laptop... - Rzekła Nina z czego wszyscy się zaśmiali i odeszli do swoich pokoi. W salonie byliśmy tylko ja i German, zapadła cisza...Też miałam zamiar już pójść odpocząć gdy...
- Angie... - Odwróciłam się do szwagra i spojrzałam na niego z pytającym wzrokiem
- Wiem że z nami koniec ale... Kocham cie nie zapominaj... - Tylko wzięłam głęboki oddech i nie wiedziałam co zrobić, co powiedzieć.
- Czemu mi to mówisz ? - Zamilczał, spojrzał tylko na drewniana podłogę.
podgląd gifa- Chodzi ci o tamtego faceta ?
-...
- I co będziesz zły na każdego uprzejmego dla mnie mężczyznę ? Proszę cie...  Jesteśmy dorośli, poza tym nie martw się nie mam zamiaru się z nikim związać. - Poszłam lekko wkurzona do swego pokoju i położyłam się na łóżku, po chwili zaczęłam czytać książkę. Najzwyczajniej usnęłam bo obudziły mnie odgłosy Carlo. Otarłam oczy i ziewnęłam sobie kilka razy, wstałam i wiecie przebrałam, umyłam i pomalowałam się. Nie wierzę że usnęłam chciałam pojechać i przywitać się z Violettą... Schodząc zauważyłam wszystkim jedzących śniadanie i promienną siostrzenicę, podeszłam do stołu i przy okazji pocałowałam dziewczynę w głowę.
- Hej Violu, jak tam ? - Zapytałam siadając koło niej.
- Cześć Angie, wszystko dobrze tęskniłam za tobą... - Od razu kąciki ust podniosły mi się do góry.
- A kto cię przywiózł ? - Zadałam kolejne pytanie, chociaż znałam na nie odpowiedź.
- Tato z Esmeraldą. - Ona powiedziała z Esmeraldą ? Nina prawie zaniosła się śmiechem.
- Z Esmeraldą ? - W tej chwili spojrzałam na Germana.
- No chyba nie będziesz zazdrosna ? - Powiedział z głupim wyszczerz em.
- Nie... Skąd, wiesz nawet chyba zostawię was samych. - Spojrzałam na dwunastolatkę a ona wiedziała od razu o co mi chodzi.
- Kuchnia ?
- Kuchnia. - Odparłam i chwytając swój talerz poszłam do pomieszczenia obok. Za nami poszła również Violetta, zdziwiło mnie to troszkę ale nawet lepiej że przyszła.
- Angie możesz masz mi coś do powiedzenia ? - Zapytała córka mojego szwagra.
- Dobra zerwałam z twoim ojcem...
- Co ?! Czemu ? Jesteście taką idealną parą dlaczego ?
- Po prostu zrobiliśmy sobie małą przerwę, nie przejmuj się tym. - Uspokajałam dziewczynę łapiąc ją za rękę, gdy się do niej uśmiechnęłam Nina prysnęłam mi bitą śmietaną w twarz.
- Czemu ?
- Bo jest śmiesznie. - Po tych słowach również opryskała Violettę. Powiedzmy że "biliśmy" się o "broń" i w skutku opryskałyśmy twarz pana domu który wszedł w strefę kuchni.
- Kto ? - Zapytał krótko, dziewczyny szybko dały mi do ręki puszkę i wskazały na mnie. Od razu zabrał mi śmiertelną broń i zaczął mnie tym paćkać.
- Osz ty... - Bawiliśmy się jak dzieci w tej kuchni, nawet do gry wkroczył cynamon i cukier. Aż w końcu zapasy tych 3 rzeczy się skończyły, a my byliśmy cali w bitej śmietanie posypani cynamonem i cukrem. Do kuchni weszła Olga i wybuchnęła.
- KTO TO ZROBIŁ ?! - Wrzasnęła gosposia
- Germangie - Powiedziały jednocześnie i zmyły się z pomieszczenia zostawiając mnie z Germanem i wściekłą Olgą.
- Proszę stąd wyjść... - Powiedziała poważnie i stanowczo gosposia.
- Olgo my przepr...
- Proszę natychmiast wyjść albo do gry wkroczy miotła. - Przerwała mi, wymieniliśmy z panem domu spojrzenia i wszyliśmy z kuchni. Przystanęliśmy w salonie ciągle się śmiejąc.
- Powiadam że było bardzo słodko. - Dodałam patrząc na Germana.
- Szczerze z chęcią bym teraz cię pocałował. - Zatkało mnie ale po chwili zgarnęłam resztki śmietany z koszulki i rzuciłam mu na twarz.
- Pomarzyć można. - Stwierdził.
- Dobra idę się umyć z tej niebywałej "bitwy". - Odrzekłam i poszłam na górę po rzeczy. Weszłam do środka zabrałam ręcznik i wyruszyłam do łazienki, o dziwo była otwarta więc weszłam do środka i się zamknęłam. Ściągnęłam z siebie brudne ciuchy i zabrałam się za mycie...
Po 15 min. wyszłam z prysznica i się osuszyłam... Zauważyłam że zapomniałam ubrań "Angeles ty mózgu !" Nagle na wieszaku zobaczyłam czyste ubrania Germana. "Mam ubrać się w jego ciuchy ? Czy mnie już totalnie pogięło ?" Nie miałam wyboru nałożyłam ciuch szwagra który był na mnie za duże, jeszcze tylko zrobiłam sobie turban na głowie i miałam zamiar wejść do swojego pokoju niezauważona. Oczywiście nie udało mi się to bo na korytarzu był ojciec Violetty którego nie zauważyłam.
- Angie ? Czy to są...
- Wiem przepraszam, po prostu zapomniałam ciuchów nie chciałam. - Zaczęłam się tłumaczyć przed mężczyzną
- Spokojnie nic się nie stało, po prostu byłem zdziwiony, a poza tym wyglądasz ślicznie.
- German... - Powiedziałam z niechęcią
- Ubrałaś moje ciuchy a ja chcę tylko w zamian cię skomplementować to nie dużo. - Wywróciłam oczami i skierowałam się do swojego pokoju.

Mrr... Śmietankowa bitwa ! :D Czy oni kiedyś wrócą do siebie ? Może German da sobie spokój z Angie ? 
Hmm...
Zapraszam na 48 rozdział !

Nefii 

12 komentarzy:

  1. Hahahahaha! Spokoj z Angie? Dobry zart xD. Swietny rozdzial :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nigdy jej nie da spokoju

    fajna bitwa na bitą śmietane

    z niecierpliwością czekam na nexta Ps: w 80 odc violi german oświadcza się angie podczas występu uczniów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taa... ^-^
      Wiem xd
      Ja też... Serio ?! OMG czekam już na 80 ! a raczej na 72-73 :D

      Usuń
    2. ja piszczałam ze szczęścia ale ze złości też bo jak się zarenczyli a w 2 sezonie nowa guwernantka " esmi " a później niby ślub esmeraldy z germanem zemsta jade jest naprawde ostra

      Usuń
    3. Ym... to nie prawda że się zaręczy z Angie :c źle napisali xd Ale fajnie by było i BĘDZIE ŚLUB GESMERALDY ZA CO WIELKI FOCH xD

      Usuń
  3. Niech Esmeralda spier.. spada <3 Germangie forever <3333333333

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha ! Wyobraziłam sobie takiego żyda <3 nie wiem dlaczego xd !
    Ten turban it... Pogódź ich wreszcie bo nie wytrzymam !!! Plisss no...
    Rozdział boski boski !
    Zaczynam lubić Ninię jest cudowna xd Na początku nienawidziłam jej a teraz ją ubóstwiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha... xD rozwaliłaś mnie żydem. .. xD
      Nie ma tak łatwo :d
      T.H.X :3
      To dobrze xdd

      Usuń
  5. Ach,śmietanowa bitwa <33
    Cudny rozdział!
    Aż się robi lżej na sercu.Chociaż to Germangie..Pogódź ich w końcu! ; ))

    WiKaa

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz daje mi szczęście. :)

Obserwatorzy

Layout by Yassmine