- No niech państwo zobaczą całe mleko rozlała !
- No ale czego chcesz, przynajmniej podłoga będzie fajnie pachnieć !
- A po co mi pachnąca podłoga ?!
- Bo jakby ci się nudziło to byś mogła sobie wciągnąć do nosa aromat.... Mleka ?
- Nina wyjdź !
- Ok, ok nie bij ! - Podeszła do nas.
- I jak ?
- Co jak ?
- No jak ?
- Ale z czym jak ?
- Wiesz no jak ?
- Ale chodzi ci o jak czy mniej więcej o jak ?
- Po prostu jak !
- Zaraz o czym my gadamy ?! - Przerwałam bezsensowną dyskusję
- Dobra nie ważne ! Chodziło mi o to czy wszystko dobrze, po tym jak mu to powiedziałaś.
- No sama widzisz. - Rzekł mój partner obejmując mnie ramieniem.
- Ale... Nie wkurza cię to ?! Ani grama złości ! - Zdziwiła się dziewczyna
- Nie, czemu ma do tego prawo...
- Wtf ? Ma do tego prawo ? German... Cie do psychiatryka trzeba dać ! Jak możesz myśleć że poc... - Pociągnęłam dziewczynę za ramię i oddaliłam się od Germana.
- Wyjaśnię ci później... - Szepnęłam do Niny.
30 min. później...
Powiedziałam wszystko dwunastolatce a ona od razu wybuchła.
- To ja naskakuje na niego że jest poryty, jeśli uważa że całowanie z innym jest normalne... A ty mu powiedziałaś że spotkałaś się z Pablem ?!
- No wiesz... - Nagle zapikał mój telefon, zobaczyłam że mam sms-a. Gdy spojrzałam na niego zdziwiłam się lekko.
- German pisze żeby zeszła do jego gabinetu...
- Co za człowiek jakby nie mógł przyjść... Pójdę z tobą. - Zeszliśmy i zapukałyśmy do jego "siedziby" Usłyszeliśmy stanowcze i głośne "proszę" Gdy znajdowaliśmy się w środku on siedział przed laptopem a na przeciwko niego Ramallo.
- Coś się stało ? - Zapytała Nina
- Możecie mi wytłumaczyć co to jest ?! - Odparł po czym obrócił komputer w naszą stronę ujrzeliśmy w nim zdjęcie moje i...
- Daniel... - Powiedziałam.
- A... Super twój kochanek ma na imię Daniel. Ekstra ! Jeszcze coś ?
- German on musiała to zrobić... - Odpowiedziała za mnie dziewczyna która ściskała moją dłoń.
- Nie, wyjdź ! Ty też Ramallo muszę sam z nią pogadać... - "Sam z NIĄ pogadać" To będzie złyyy, dzień Angeles. Gdy opuścili pomieszczenie pan domu znów się pytał coś w stylu "I co teraz powiesz ?", "Może to photoshop ?", " Musiałaś to zrobić ? Musiałaś mnie zranić...?" Nie potrafiłam nic powiedzieć tylko czułam jak oczy robią mi się szkliste.
- Daj mi wytłumaczyć... - Zaczęłam nieśmiało...- Wytłumaczyć ? A co tu jest do tłumaczenia ? Zdradziłaś mnie, wyjdź !
- Proszę wysłucha...
- Wyjdź ! - Powiedział znów po czym ja wybiegłam z jego gabinetu. Szybkim krokiem poszłam do swojego pokoju i tam się zamknęłam, opierając się o drzwi płakałam... Musiałam się komuś wygadać, Angelice ? Nie, pewnie znów naskoczy na Germana i będzie jedna wielka zadyma... Oldze ? Nie, pewnie powie prędzej czy później o tym Ramallo a on powie Germanowi. Pablo... Tylko on mi został, chociaż głupio byłoby mi się zwierzać z takich rzeczy. Potrzebuję go, wybrałam szybko numer i próbowałam się do niego dodzwonić.
- Halo Angie ? - Pociągnęłam tylko nosem i znów zaniosłam się płaczem, nie mogłam nic wykrztusić i rzuciłam komórką o drzwi. Usłyszałam tylko ciche odgłosy z komórki...
- Angie, czemu płaczesz ? Co się stało ? Angie ! Hallo... - Szybko podniosłam telefon i się rozłączyłam... "Co ty robisz Angie ? Pogięło cię ?" Zasłoniłam twarz rękoma i próbowałam się uspokoić.
10 min. później
Leże na łóżku i myślę nad istnieniem mojego marnego życia aż ktoś zapukał do drzwi, podniosłam się nagle i miałam już wpuścić tą osobę ale coś mnie zatrzymywało do poczynienia tego... Nagle usłyszałam głos za drzwi.
- Angie, to ja Pablo. Co się stało ? Proszę wpuść mnie... - Gdy dowiedziałam się że jest tam Pablo natychmiast otworzyłam drzwi i go przytuliłam, nadal lekko popłakiwałam.
- Spokojnie, uspokój się i wytłumacz mi o co chodzi... - Mówił gładząc mnie po plecach, gdy otworzyłam oczy dalej ściskając przyjaciela dostrzegłam że za nim stoi German, chciał coś powiedzieć ale chyba zrezygnował i zszedł na dół.W końcu przestałam tulić się do niego i spojrzałam mu w oczy, pewnie wyglądałam strasznie przez ostatnie 10-15 min. Płakałam...
30 min. później...Siedzę na łóżku a obok mnie Pablo, opowiedziałam mu wszystko że Daniel mi zagroził że... Zdradziłam partnera.
- Trzeba mu to wytłumaczyć...
- On nie chcę słuchać, pewnie jedyne czego teraz pragnie to tego żebym się wyprowadziła. - Odparłam trochę głośniej.
- Może powinnaś to zrobić. - Po tych słowach spojrzałam na Pabla myśląc "Że co ?"
- Możesz się przeprowadzić do mnie, może... Jak zobaczy co stracił to... Pomyśli nad tym z innej strony. Wysłucha cię ? Jak myślisz... ?
- Dobry pomysł ale... Nie jestem przekonana, przecież Jackie jest u ciebie.
- No i ? Powiem że musiałaś to zrobić, miałaś problem i po prostu jako przyjaciel powinienem to zrobić. - Uśmiechnęłam się i go ponownie uściskałam, szepnęłam jeszcze "Dobrze że jesteś".
- To, kiedy mogę się wprowadzić ? - Zapytałam przeciągając nosem.
- Nawet dzisiaj jeśli byłoby to konieczne. Nawet pomogę ci się spakować jeśli chcesz. - Pokiwałam tylko porozumiewawczo głową i zabraliśmy się za pakowanie. Atmosfera się trochę rozluźniła gdyż żartowaliśmy i dużo rozmawialiśmy, chociaż przez moment zapomniałam o całej sytuacji która dziś miała miejsce. Zeszłam na dół z walizkami pomógł mi Pablo, postanowiłam żeby poczekał na mnie na zewnątrz a ja tylko poinformuję o tym Olgę, Ramallo i Nine. Zgodził się i wyszedł, wkroczyłam do kuchni tam zastałam akurat wszystkich których miałam zamiar pożegnać. Ostatnia była Nina która powiedziała.
- A kto teraz będzie mnie wkurzał ? - Kąciki ust podniosły mi się do góry i ponownie ja przytuliłam. Poszłam do salonu po resztę zostawionych przeze mnie rzeczy, ujrzałam tam również Germana. Nie okazywał żadnych emocji, patrzałam na niego a on na mnie w końcu chwyciłam rączkę za walizkę i opuściłam dom...
1. Chcę żebyście mnie zabili chochelką Olgi.
2. Niech mój grób wykopie Carlo (Pies Angie)
Co dalej ? Czy ta sierota przebacz Angie ? Gdzie się podziały Jade i Esmeralda ?
Ps: Oglądaliście dziś Violette ? Aż miałam motylki w brzuchu gdy Pablo mówił do Angie ale znikły jak powiedział że zrywają :/ Eh... :P
Hmm...
Zapraszam na 43 rozdział !
Nefii
Dostaniesz wałkiem,nie chochelką!Tłuczkiem do mięsa!
OdpowiedzUsuńZaraz się popłaczę..
Dodawaj szybko next! ; )
Kaa.
Eee... Może być xD
Usuńja cie utopie i pójdziesz jak tytanic na dno XD
OdpowiedzUsuńrozdział oczywiście super czekam na nexta
OMG... Ale chociaż w jakimś ładnym woreczku ok ? :3
UsuńT.H.X :3
... Pangie ! :D Coś czuję że oni szybko do siebie nie wrócą czyż nieee ?? Dobry rozdział ...
OdpowiedzUsuń:D
UsuńT.H.X :3
Zajęło mi godzinę żeby być na bierząco z twoim blogiem i jest super! !!!! :-) tak jak ten rozdział czekam na next
OdpowiedzUsuńT.H.X :3 x2 :D
UsuńA będę Twym aniołkiem i Cię nie zatłukę.
OdpowiedzUsuńSuper rozdział.
Wpadnij, do mnie, bo zostałaś nominowana do VBA, więcej tu:
http://violetta-scenariusze-byash.blogspot.com/p/nominacje.html
Yea ty mnie ochronisz przed nimi :D
UsuńT.H.X :3
Oo dzięki :D