8/15/2013

Rozdział 41. "Już po mnie ?"

Zeszłam na dół czekając na najgorsze... Nikogo nie było w salonie ! Eh, ja tutaj przeżywam dramat że się dowiedział a tu nikogo nie ma... Postanowiłam pójść do kuchni na mojej drodze stanął akurat
pan domu. Uśmiechnęłam się ponieważ zauważyłam po jego oczach że nie był zły, wydawałoby się że raczej zakłopotany. Nie odezwał się ani słowem tylko coraz mocniej przyciskał tablet do klatki piersiowej.
- Coś się stało ? Wykrzyczałeś moje imię... - Powiedziałam przerywając niezręczną cisze.
- Nie, nieprawda. Krzyknąłem "Nina" bo... Utopiła mi komórkę w toalecie i gdzieś uciekła, ale to nic. - Kamień spadł mi z serca, ale jeśli wykrzyczał imię dziewczyny to czemu Ramallo powiedział mi że "Chyba się dowiedział" ?
- Angie, Angie Hallo ? Żyjesz ? Mercedes cię przejechała ? Halo Angie ! - W końcu wróciłam na ziemię i znów spojrzałam na Germana.
- C-co ?
- Zasnęłaś, chciałem ci powiedzieć że dziś też nie będę mógł spędzić z tobą czas, mam jeszcze konferencje z Japończykami i kilka formularzy...
- Dobrze rozumiem, muszę iść. - Odeszłam nerwowo z miejsca spotkania i wyszłam na dwór, poszłam na około, do basenu bo tam zawsze ukrywała się Nina gdy coś nagrabiła. Miałam rację leżała na leżaku...
- Angie, hej...
- Czemu mu spuściłaś telefon ?
- W ostatniej chwili ten pajac znów wysłał to zdjęcie, patrząc na to rzuciłam nią o ścianę a ona wytrzymała. Więc szybko ją podniosłam i wrzuciłam plum... Do sedesu. Ciesz się o mały włos by to zobaczył.
- Jasne dzięki. - Odparłam wywracając oczami.
- A jak tam przekonywanie ?
- Ee, zdążyłam porozmawiać tylko z Ramallo.
- Aha, czyli dobrze zrobiłam że przed oddaniem jego komórki zabrałam jeszcze Esmeraldzie i Jade... W sumie one też wylądowały w tym samym miejscu.
- Wszystkim spuściłaś komórki ?!
- Oprócz swojej, twojej i Ramalla.
- A Olga ?
- A widziałaś ją kiedyś z komórką ? - Ruszyłam tylko ramionami a ona dodała "No widzisz".
3 godz. później...
Po udanej akcji usiadłam przy stole, gdzie wszyscy już spożywali przepyszne ale jednocześnie spalone jedzenie. Mimo że udało nam się zapobiec w ujawnieniu sprawy czułam się winna, byłam
smutna no bo przecież... Zdradziłam Germana, czułam jego spojrzenia na mnie ale gdy zerknęłam na niego on udawał że piję lub odwracał wzrok. Zachowywał się jakby...
- Angie ! - Wystraszyłam się tym samym uderzając obandażowaną ręką w szklankę z sokiem która rozlała mi się na sukienkę. Szybko wstałam i pobiegłam do łazienki, tam próbowałam zmyć wiśniowy sok z materiału ale w ogóle nie chciał zejść... Gdy spojrzałam w lusterko dostrzegłam w nim Daniela, momentalnie odskoczyłam i krzyknęłam.
- Ej, spokojnie... Nie jestem taka brzydka żebyś mnie ogłuszała swoim piskliwym głosem. Poza tym co ty odwalasz Angie ? Patrzyłaś się na Matiasa jakby był miłością twojego życia. W ogóle widziałaś Germana ? Jak to zauważył to mu prawie żyłka pękła. - Odparła lekko się uśmiechając.
- Serio ? Eh... Po prostu rozmyślałam o tym wszystkim...
- I co ? Procesory ci się przegrzały i musiałaś wylać sok, tak ? - Zachichotała po czym przestała gdy zobaczyła że jestem poważna.
- Pomyślałam że... Trzeba mu to powiedzieć...
- Eh... Angie jeszcze raz się zapytam... CIĘ POWALIŁO NA MÓZG KOBIETO ?! On cię zamorduję a po drugie ja się tu staram, przyjmuję dodatkowy opieprz od niego a ty mi się chcesz przyznać ?!
- Do czego przyznać ? - W tej chwili w drzwiach stanął ojciec Violetty, momentalnie nas zatkało patrzyłyśmy na niego jak wryte i nie mogliśmy nic powiedzieć.
- No mówcie - Ponownie rzekł tym razem plotąc ręce i umieszczając je na klatce piersiowej.
- W sumie... To dobry moment by mu wszystko powiedzieć, jak chciałaś tak masz... Ja, nie miałam z tym nic do czynienia. - Powiedziała po czym wyszła z łazienki, mój partner dalej na mnie patrzał z powagą.
- No mów.
- Eee, German chodzi o to że... Wtedy gdy wyszłam nie było mnie na kolacji to ja... - Nie przechodziło mi to przez gardło...
- Ja spotkałam się z Pablem... - ... Co ja odwalam ?! Mózgu co ty odwalasz ?!
- Po co ?
- Chciał się spotkać, porozmawiać. Ja się czułam winna że wtedy cię okłamałam z tą raną i... Przepraszam. - Nic nie odpowiedział tylko się uśmiechnął i mnie przytulił, a ja zacisnęłam wargi myśląc "Super Angeles kolejne kłamstwo ! Sama się wpakuję do grobu..."
- Nie przejmuj się, to drobiazg. Przecież masz do tego prawo nie zabraniam ci. Dziękuje że jesteś ze mną szczera... Wiesz jak nienawidzę kłamstwa. - Tak ! Germanie tak ! Właśnie to musiałeś teraz powiedzieć no oczywiście !
- Tak wiem. - Odpowiedziałam patrząc się w jego piękne brąz oczy, powoli zbliżyłam się do niego i delikatnie go pocałowałam. Znów odpłynęłam zagubiłam się pomiędzy uczuciami które teraz pomiędzy nami trwały... Gdy skończyliśmy znów spojrzałam na niego, w jego oczach dostrzegłam
iskierki które...
- Nina ! - Wykrzyknęła Olga z kuchni.
- Ciekawe co znów zepsuła...
- Ja tam bym nie chciał tego wiedzieć - Dodał po czym skierowaliśmy się do jadalni by zobaczyć co wyprawiają.

Mrr... :3 Czy Angie powie prawdę ? Kto zrobił zdjęcie ? 
Ostatni gif, mina Germana bezcenna xD
PS: Widzieliście wczoraj twitcam ? Tini rzekła coś o "Poloni" *-* Jaram się tym jak Leon Violettą xD
Hmm...
Zapraszam na 42 rozdział !

Nefii

7 komentarzy:

  1. Nie mogę przestać się patrzeć na trzeci gif.*__*
    Co do rozdziału-świetny! :)
    Hah,Nina rozwala,jak zawsze. :D
    Skrycie,liczę,że Angie wyzna prawdę Germanowi,nim będzie za późno. ; ))

    Kaa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku też :D
      T.H.X :3
      No bo musi :D
      Hmm...

      Usuń
  2. Hahaha ten tekst "CIE POWALIŁO NA MÓZG KOBIETO ?!" xD Twoje rozdziały mnie zawsze rozśmieszają :D SUPER ! Czekam na next obyś dziś wstawiła :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Podasz link tweetera Tiny

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz daje mi szczęście. :)

Obserwatorzy

Layout by Yassmine