8/14/2013

Rozdział 40. "Nie ogarniam"

- Boże czym sobie nagrabiłam ? Jestem grzeczna ! Dlaczego przysłałeś tego niedorobionego faceta z więzienia ? Czemu ? - Mówiła Nina sama do siebie.
- Weź bądź cicho, próbuję coś wymyślić...
- Jest milion sposobów na śmierć wystarczy internet.
- Nie chodzi mi o zgon człowieku ! Poz... - Nagle zaczął dzwonić mój telefon, chwyciłam go w ręce i modliłam się żeby to nie był on.
- Numer zastrzeżony... - Odparłam cicho i włączyłam na głośno mówiący.
- 20:35 ul. lisowska koło czerwonych garażów, przychodzisz, masz być punktualna bo inaczej twoja twarz ucierpi... - I natychmiast się rozłączył...
- Powodzenia... - Szepnęła dziewczyna po czym wyszła, spojrzałam jeszcze na zegarek 20:20... Zaczęłam się szybko zbierać, już miałam wychodzić gdy przeszkodził mi w tym Ramallo.
- A panienka gdzie idzie ? Jest już kolacja.
- Ee, Ramallo... Muszę zrobić bardzo ważną rzecz, powiedz Germanowi że wrócę niedługo. Taa... "wrócę niedługo" ciekawe czy w kawałkach...
10 min. później...
Czekam i marznę, gdzie jest ? Ciekawe czego chce... Nagle zauważyłam jak z daleka jedzie czarny
Peugeot, miałam złe przeczucia. Moje nogi chciały już uciekać ale serce mówiło mi że to nie będzie dobry pomysł. Z auta wyszedł wystrojony Dann'y
- Hmm... Dobrze
- Mów czego chcesz
- Spokojnie, nie spiesz się tak. - Podszedł do mnie bliżej ujął moje policzki i zaczął całować, odepchnęłam go.
- Dobra to wszystko. Nara ! - Odparł po czym kierował się do swojego auta.
- Co ? Jak to to wszystko ?! Chciałeś mnie po prostu najzwyczajniej pocałować ?! To po co mnie tak straszyłeś ?!
- Bo byś nie przyszła, ale niedługo zrozumiesz o co chodziło. ! - Wykrzyknął z samochodu i odjechał... Ja się tu tak boję o moje życie a ten chciał mnie pocałować ?! On jest poważnie chory... Wróciłam wciąż mając to zdanie w głowie 
"Niedługo zrozumiesz o co chodziło"
O co mu chodziło ?! Ale przynajmniej dobrze że już go nie muszę widzieć... Gdy przekroczyłam próg domu od razu skierowałam się do kuchni. Postanowiłam sama sobie zrobić kolację i zrobiłam gofry, o dziwo nikogo w mieszkaniu nie zastałam... I jakiś taki spokój był. Gdy już prawie wychodziłam z pomieszczenia natknęłam się na Nine która upuściła tort.
- Kurde !
- Wiesz co ? - Zaczęłam rozmowę
- Zlizuj to... - Zażartowałam, spojrzała na mnie z podniesionymi kącikami ust.
- Cie to już totalnie na mózg powaliło. Dobra Olga to posprząta... A co tam u Dann'ego ? - Ostatnie słowo powiedziała bardzo cicho.
- Szczerze ? Nie rozumiem go podszedł do mnie i odszedł. Powiedział że niedługo zrozumiem o co chodzi...
- "Podszedł i odszedł" ? Chyba jakiś szczegół ominęłaś bo on tak nie robi...
- Dobra on mnie, pocałował... - Dziewczyna zaniosła się śmiechem, nagle do salonu wkroczył German.
- Hej, coś się stało czemu cię nie było na kolacji ? - Zapytał podchodząc do mnie.
- Ee, wiesz bo... - Nie wiedziałam co powiedzieć...
- Bo Mercedes ją ugryzła ! Tak, ee... I miała taki odcisk wiesz uu... Nie chciałbyś widzieć... - Dokończyła dziewczyna widząc mój problem...
- Serio gdzie ?! - Zapytał zmartwiony, a ja tylko spojrzałam z przerażeniem na dwunastolatkę.
- Ee, jak się ma czułe miejsce to z drugiej strony... W sumie Angie ty mu opowiadaj ja się zmywam. - Ona uciekła w mgnieniu oka a ja stałam tam wryta.
- Zawsze możemy ją przerobić na szynkę. - Rzekł uśmiechając się do mnie, odwzajemniłam tym samym.
- Masz teraz czas ? - Zapytałam
- Nie za bardzo, będę pracował jeszcze do bynajmniej północy... Ale jutro będę miał czas więc poświecę ci więcej uwagi.
- Jasne - Odpowiedziałam po czym znów musnął mój policzek i schował się w gabinecie. Ja westchnęłam i poszłam do swego pokoju, gdy już tam byłam rzuciłam się na łóżko myśląc o całej tej sytuacji, momentalnie zasnęłam...
Nazajutrz...
Siedziałam w salonie sącząc herbatę gdy podeszła do mnie zmartwiona Nina.
- Angie, musisz szybko porozmawiać z Germanem ! Chodzi o Daniela. - Gdy usłyszałam że Danny jest w coś zamieszany szybko popędziłam w stronę gabinetu pana domu. Weszłam bez pukania, w pomieszczeniu był także Ramallo.
- O co chodzi ? Podobno coś się stało...
- Tak !  Żałuję że ci się oświadczyłem ! - Wykrzyknął po czym podszedł do mnie i wręczył jakąś kopertę, następnie wyszedł z pomieszczenia trzaskając drzwiami. Spojrzałam nerwowo na przyjaciela ojca Violetty.
 - Na początku nie wierzyłem, ale teraz to doświadczyłem. - Powiedział po czym sam wyszedł, szybko sprawdziłam co jest w środku... Zobaczyłam tam moje zdjęcie całujące się z Danielem, serce zaczęło szybciej bić, ręce się trząść, nogi mi się załamywały... Upadłam tym samym walnęłam się o kant biurka, czułam jak ciekła mi krew z głowy. Obraz się rozmazywał....

- Nie ! - Wykrzyknęłam po czym zauważyłam że jestem w łóżku i się pocę.
- Wszystko w porządku ? - Zapytał German dotykając mojego ramienia.
- Co ty tu robisz ? Nie jesteś zły ? - Zapytałam wstając
- A niby na co ? - Po tych słowach uświadomiłam sobie że to był zwyczajny koszmar... Rzuciłam mu się na szyję i mocno przytulałam.
- Co jest ? Musiałaś mieć niezły koszmar, spokojnie, umyj się i przebierz za 20 min. śniadanie. - Podziękowałam mu odrywając się od niego, on wyszedł a ja ponownie usiadłam na łóżko ocierając oczy.
- To będzie ciężki dzień Angeles, oj będzie... - Powiedziałam sama do siebie po czym zrobiłam to co doradził mi German.
Byłam już na dole siedziałam przy stole, wszyscy czekaliśmy na śniadanie aż nagle czyjś telefon zadzwonił, był to Niny gdy spojrzałam na nią jej twarz zbladła a ręce zaczęły się trząść.
- Angie chodź na razie zanim Olga przyjdzie. Muszę ci coś pokazać. - Jak powiedziała tak zrobiłam, poszłam za nią a ona pokazała mi zdjęcie w komórce. Szybko zasłoniłam usta i moje oczy zaniosły się łzami...
- Ktoś zrobił ci zdjęcie jak się z nim całujesz i spójrz co napisał.
"Patrzcie jaką kobietę trzymacie w domu teraz wiecie kim jest naprawdę"
- Dodatkowo on chcę to wysłać wszystkim łącznie z Germanem ale na razie nie ma jego numeru to dobrze, trzeba mu odebrać komórkę i reszcie. - Dodała a ja tylko wyjęknęłam "Jak ?"
 - Mam pomysł ty lepiej otrzyj te łzy bo będzie coś podejrzewał, a ja się zajmę resztą... - Pospiesznie wytarłam słone łzy i dosiadłam się do stołu tak samo jak Nina, spojrzałam na nią a ona na mnie, pokiwałam pionowo głową i zaczęła.
- German słuchaj... Ostatnio mówili coś o wirusie w komórkach że jeśli się odbiera znaczy czyta jakieś sms od nieznanych numerów to podobno... Padnie ci telefon, wiesz już nie będziesz mógł korzystać... A ja znam sposób na to by tego uniknąć, więc jak chcesz to mogę to zrobić. - Powiedziała wyciągając rękę w stronę ojca Violetty. Spojrzał na nią podejrzanie ale wręczył jej swoją komórkę po czym strasznie mi ulżyło.
- Tylko oddaj jak skończysz.
- Jasne nie ma problemu... - Po czym się lekko uśmiechnęła.
Po zjedzeniu poszłam wraz z dziewczyną do jej pokoju.
- Nieźle to rozegrałaś ale co z innymi ?
- Innych przekonam żeby nic nie mówili, ważne żeby ta sierota tego nie widziała... - Nagle komórka zapiszczała ale po chwili umilkła.
- Jego dzwonek to jak syrena alarmowa... - Dodałam.
- Właśnie dostał takiego samego sms-a co ja, heh lamus myślał że uda mu się rozwalić Germangie...
- Co ? - Spojrzałam na nią ze zdziwieniem.
- Nie nic. Tak ! Usunęło się, idę mu zanieść ten złom a ty idź sprawdź czy ktoś jeszcze dostał to. - Ponownie zrobiłam to co mi doradziła, najpierw poszłam do Ramallo bo pierwsze co to on mógłby pokazać Germanowi "dowód zdrady" zapukałam do drzwi i szybko weszłam do pomieszczenia. Znalazłam tam przyjaciela pana domu który wyglądał na złego...
- Panno Angie, rozumiem że pan German ma teraz mało czasu ale żeby od razu go zdradzać ?!
- Cii... To nie tak proszę usuń to a wszystko ci wytłumaczę tylko proszę, nie pokazuj tego jemu. Uwierz że to nie było z mojej własnej woli...
- Ma panienka szczęście bo nie miałem zamiaru tego pokazywać i sam to usunąłem.
- Chwała Bogu muszę tylko...
- Angie ! - Krzyknął ktoś z dołu, to był głos Germana.
- Chyba się dowiedział... - Ponownie połknęłam nerwowo ślinę...

Poważna Nina ? Kłopoty Angie ? Naiwny German ?
Hmm...
Zapraszam na 41 rozdział !

Nefii 

15 komentarzy:

  1. Hahahaha! padłam ze śmiechu! Rozdział genialny! Nina najlepsza! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ey, to miało być poważne xD
      Ale i tak się cieszę z takiej reakcji :3

      Usuń
  2. Ja już wiem,kto zrobił to zdjęcie.Esmeralda!Ona i Daniel chcą rozwalić Germangie tak,żeby Esma była z Germim,a Angie z Dannym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... Germim xd Jasnowidza znalazłam ^-^ Dobrze kombinujesz ale co się jeszcze stanie mvahaha...

      Usuń
  3. tylko rozwalisz germangie to rozwale cię obiecuje ci to XD

    super rozdział czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  4. "Zlizuj to" i świat stał się piękniejszy XD Hahaha niby powaga ale ja nie moge przestac się śmiać !! Ekstra rozdział czekam na next

    - Barbbie

    OdpowiedzUsuń
  5. Serce podskoczyło mi do gardła..Jsk przecxytalam o tym pocalunku,to wiedzislam,ze beda w to zamieszane zdjecia..
    Genialny rozdział
    Haha,poważna Nina x D
    Czekam na next! ; ))

    Kaa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja chce jeszcze 1 disiaj :D.
    Swietny ale ja sie boje..Bu!
    Czekam na next :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nominowałam cię http://martina-codzien.blogspot.com/2013/08/versatile-blogger-award.html#comment-form ;D

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz daje mi szczęście. :)

Obserwatorzy

Layout by Yassmine