8/13/2013

Rozdział 38. "To już dziś"

Gdy nadal jedliśmy Olga przyniosła zupę i znów zaczęła się rozgadywać o ślubie, już mnie to męczyło ! Gadała, gadała trzymając ten garnek z zupą i gadała, gadała.
- Olga może ci pomogę. - Zaproponował Ramallo, gdy już podchodził pośliznął się i popchnął gosposię tym samym wylewając całą zupę na Jade. Oczywiście Nina musiała wybuchnąć śmiechem a że od niej to było zaraźliwe to ja też zaczęłam się śmiać, nasz "mózg" poleciał szybko do łazienki a ja nie mogłam przestać się śmiać.
- Ale zupa była przepyszna. - Dodała Olga po czym znikła gdzieś w kuchni.
Jakieś 5 godz. później...
Siedzę w pokoju i siedzę,siedzę,siedzę... I rozmyślam o tym jak siedzę... Usłyszałam pukanie do drzwi, było mi znajome... Oczywiście powiedziałam "proszę" i miałam rację do moich drzwi zawitał German.
- Cześć. - Przywitał się nadal stojąc w drzwiach.
- Hej, coś się stało ?
- Może pójdziemy na dół pooglądać jakiś film ? Akurat wszyscy się zmyli, mamy czas dla siebie. -
Po tych słowach szeroko się uśmiechnął, pokiwałam tylko porozumiewawczo głową i zeszliśmy do salonu. Zaproponowałam że zrobię popcorn a on pójdzie po jakiś dobry film, poszłam do kuchni i już wiedziałam że ten wieczór będzie nasz... Wyjęłam z szafki przekąskę, wsadziłam do mikrofali i ustawiłam czas na 3 min. minęły one jak 5 sek. więc wyjęłam gorące opakowanie i ostrożnie je otworzyłam. Wrzuciłam cały popcorn do małej miseczki i weszłam do salonu, akurat German znalazł idealny film coś w stylu komedii-romantycznej dobrze wiedział że lubię filmy takiego typu... Ja wygodnie umiejscowiłam się na kanapie tak jak mój partner i zaczęliśmy oglądać. Już po 15 min. się wzruszyłam a on otarł moje łzy...
- Nie płacz to tylko film... - Mówił wywracając oczami a jednocześnie się uśmiechając.
- Ja nie płacze tylko się wzruszyłam. - Odpowiedziałam patrząc w jego piękne, czekoladowe oczy... Pomału zbliżyłam usta do jego warg gdy...
- Cześć dzieci co tu się dzieję ?! - Wszyscy wparowali do domu trzaskając drzwiami, byli w świetnych nastrojach a my wprost przeciwnie.
- Siema co oglądacie ? - Spytała Nina zabierając popcorn i siadając na sofie.
- Wiesz akurat...
- Nie, no oglądają "Jak żyć bez nich" ! Ludzie wstydu nie macie ? Ten badziewny film zakończy się na tym że on utonie bo był zupełnym frajerem a ona się powiesi bo jej pies nie chciał lecieć za patykiem. - Powiedziała Nina przerywając wypowiedź Germana.
-
Eh, no widzisz nie nasza wina że mają taki fatalny gust. - Dodała Jade przełączając na inny program.
- Włącz na Polsat ! Zaraz będzie "Kac Vegas 3" ! - Krzyczała Olga z kuchni.
- To co piękne kiedyś się kończy... - Odparł na głos pan domu.
- No właśnie... Więc Germanie używaj jakiś kremów i przefarbuj sobie włosy bo coraz bardziej przypominasz dziadka. - Rzekła dwunastolatka do ojca Violetty, on już prawie wybuchł ale w ostatniej chwili się opanował. Wszyscy dosłownie wszyscy zaczęli oglądać komedię, strasznie mnie wkurzyło to że nam przeszkodzili... Ale cóż, rodziny się nie wybiera. Mimo zepsutego wieczoru i tak minął dobrze, wszyscy się śmiali, żartowali nawet German. Gdy już pomału usypiałam wtuliłam się w niego i usnęłam...
Nazajutrz usłyszałam szeptanie
- Angie, Angie... - Rozpoznałam głos, należał on do Niny. Uśmiechnęłam się nie otwierając oczu...
- Angie ! - Krzyknęłam mi do ucha a ja momentalnie spadłam na podłogę...
- Cześć chciałam ci powiedzieć że za 10 min. śniadanie.
- Dzięki. - Powiedziałam z przyklejoną twarzą do ziemi. Gdy w końcu otworzyłam oczy i wstałam zobaczyłam że nadal jestem w salonie a domownicy siedzą już przy stole. Szybko poszłam na górę do pokoju i się umyłam, ubrałam świeże ciuchy i z powrotem wróciłam na dół. Siadłam koło Violetty i zaczęłam słodzić herbatę.
- Angie, pojedziesz dziś się ze mną pożegnać ?
- Pożegnać ? A coś się stało ? - Zapytałam przejęta.
- Nie, spokojnie, zapomniałaś ? Dziś lecę do Polski. - Od razu mi ulżyło już myślałam że coś się stało...
- Aa, przepraszam jeszcze się nie obudziłam
- Serio ? Powitanie z podłogą cię nie orzeźwiło ? - Spytała głupio... Chyba wiadomo kto.
- Bez komentarza... - Dodałam. Po przepysznym śniadaniu wyruszyłam do auta wraz z Violettą Germanem i... W sumie każdym z domowników, ledwo się zmieściliśmy ale jakoś uszło...
2 godz. później...
Od jakieś godziny żegnamy się z Violettą, tak ! Eh, samolot miał opóźnienie. Ostatecznie się z nią pożegnałam mówiąc że będę codziennie dzwonić i ucałowałam ją w czoło a ona popędziła w stronę swoich przyjaciół i Marriotego, Marmuli, Mari... Jakoś tak a sami wróciliśmy do mieszkania...
Gdy tam weszliśmy Nina od razu powiedziała.
- Już się wydaję tu cicho bez niej.
- Pierwszy raz mówisz z sensem. - Stwierdziła Esmeralda
- No widzisz, zdarza się. Nawet mi !
- Chwała Bogu... - Mruknął German.

Eee... Co dalej ? Czy German dowie się o zdradzie Angie z podłogą ? Czy Angie będzie miała poczucie winy ?
Hmm...
Zapraszam na 39 rozdział !

Nefii

7 komentarzy:

  1. Rozdzial swietny :-)
    Hahahahahahahaha! Zdrada z podloga xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, miałam napisać to samo, ale dopiszę tylko, że te dwa pytania Nefii na koniec stworzyły mój dzień ;-D

      Usuń
    2. Do Wikuśka: T.H.X :3
      Do hola soy madzia: Cieszę się xD

      Usuń
  2. Twoje rozdziały mnie powalają. A jeszcze lepsze są pytania na końcu. Genialne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się cieszę ^-^ A te pytanie sama nie wiem skąd je wzięłam xD
      T.H.X :3

      Usuń
  3. Angie jak mogłaś ?! XD Super rozdział i pytania XD

    - Barbbie

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz daje mi szczęście. :)

Obserwatorzy

Layout by Yassmine