Z Germanem wszystko dobrze,
szczęście mu dopisuję za kilka godzin się wybudzi.
Poinformuj Violettę.
Angie.
Postanowiłam zadzwonić do Ramalla dowiedzieć się czy dom nie stoi jeszcze w płomieniach.
- Halo Ramallo ?
- Panienka Angie... Dobry co tam ?
- Wszystko dobrze, chciałam wiedzieć co tam w domu ?
- W domu, domu... Eee... Powiedzmy że wszystko dobrze, nawet trochę jest przemalowany. Kiedy wracacie ?
- Emm... Pojutrze... - Usłyszałam jak Ramallo poinformował o tym Olgę ona tylko wrzasnęła i chyba mówiła coś do Esmerlady i Jade żeby... Usunęły świnie z mojego pokoju ?! What ?
- Na pewno wszystko w porządku ? Usłyszałam krzyki...
- Tak, tak po prostu cieszymy się na wasz powrót. Przepraszam muszę już kończyć pomóc Matiasowi z... Do widzenia. - Rozłączył się, już myślałam do czego my wrócimy ? Kąciki ust podniosły mi się do góry myśląc o domu i tym co tam się wyrabia... Nagle grupka lekarzy wparowała do pomieszczenia gdzie znajdował się German, próbowałam trzymać się jednej dobrej wersji "Obudził się to dlatego..." Nuciłam sobie "Tienes todo" ciągle czekając na informacje od lekarzy. W końcu zobaczyłam dwóch wychodzących z pomieszczenia.
- I coś ty odwaliła ?! Mam teraz uwalone spodnie tym dżemem. - Podeszłam do nich.
- A pani kto moja teściowa żeby zadawać mi pytania ? - Odszedł Dr. "Nienormalny" i zwróciłam się do lekarki
- Pacjent zbudził się na razie nie można tam wchodzić dopiero za jakieś 30 min. - Odszedł a ja wzdychając ponownie usiadłam na niebieskim krzesełku czekając te półgodziny. W czasie czekania zadzwonił telefon...
- Nie, nie chciałem zapytać jakiej rasy był pani piesek ?
- Labrador ale zaraz, co z nim ?!
- Nie nic... Może się pani o to nie martwić...
- Ej ! Nie trzeba wyjąłem go ! - Usłyszałam głos Matiasa w tle.
- Przepraszam są jakieś zakłócenia... N-Nie mogę rozmawiać d-do widzenia. - Słychać było że udawał, jeszcze pożałuję tego wyjazdu... W sumie już go żałuję ! Czekałam, czekałam, czekałam i myślałam że już więcej atrakcji będzie w toalecie niż na korytarzu więc postanowiłam pójść tam. Ochlapałam twarz wodą i wytarłam papierowym ręcznikiem, obserwowałam się w lusterku i dostrzegłam jakąś karteczkę przypiętą do mojej sukienki. Gdy ją odczepiłam i spojrzałam na nią ujrzałam wizytówkę jednego z lekarzy.
535747924
Mój numer jak będziesz chciała
pocieszenia od Henia.
Taaa.... Na razie Heniu, opuściłam pomieszczenie wyrzucając karteczkę. Czekałam dalej w końcu ujrzałam lekarza znów podeszłam mając nadzieję że ten jest choć w miarę normalny.
- Dzień dobry chciałam zapytać czy można wejść do pacjenta z 5 Germana Castillo. - Spojrzał na mnie jak na głupią i powiedział "Tak". Ucieszona weszłam do środka w pomieszczeniu ujrzałam go leżącego...
- Angie...
- Hej, tęskniłam - Mówiłam przytulając mojego partnera.
- Ja też co tam ?
- Doooobrzeee....
- Heh, już nie mogę się doczekać powrotu do domu. - Przez chwilę milczałam, pokiwałam pionowo głową.
- Taaa... Nie wiem czy warto się tak cieszyć. - Zaśmiałam się myśląc o powrocie.
- Co się dzieję.
- Wiesz zostawiając w domu Ramallo,Olgę, Jade i Esmeraldę myślałeś co mogłoby się tam dziać ?
- O bosh... - Złapał się za głowę
- Ciekawe czy będziemy mieli do czego wracać. - Powiedzieliśmy jednocześnie po czym zachichotaliśmy.
- Tęskniłem. - Odpowiedziałam że ja również i pochyliłam się nad mężczyzną by znów poczuć jego warg ale nie zdążyłam bo do pomieszczenia weszła Violetta.
- Jak się czujesz ? Co tam u ciebie ?
- Wszystko dobrze a jak u ciebie.
- Dobrze, nie ważne kiedy cię wypisują ?
- Jutro rano, jak poszedł koncert ?
- Wspaniale na początku... - Zostawiłam ich samych i wyszłam z pomieszczenia, wychodząc ujrzałam przed sobą Pabla.
- I co ? Bajka zakończyła się szczęśliwie ? - Powiedział wysuwając ręce w moją stronę, odpowiedziałam że tak i uścisnęłam mojego przyjaciela.
- Szczęśliwy Happy End - Dodał z uśmiechem na twarzy.
- Jak tam koncert ?
- Dobrze, oprócz jakiegoś schorowanego dziadka który na końcu wszedł na scenę i wszystkich ugryzł mówiąc że jesteśmy pomidorami.
- Pomidorzerca... Czyli wszystko jak dawniej. - Przytaknął.
- Chcesz herbatę ?
- Tak, dzięki. - Poszedł na dół po napój a ja bałam się powrotu...
Czy dom przeżył ? Czy Pablo przyniesie herbatę ? (xd)
Hmm...
Zapraszam na 25 rozdział !
Nefii

stawiam że dom jest w ruinach ale ja tam niewiem genialny rozdział czekam na nexta
OdpowiedzUsuńT.H.X :3
Usuńpapa ! willo ~ !
OdpowiedzUsuńSuper rozdział !
T.H.X :3
UsuńGdzie oni tera będą mieszkać pod mostem ? xD Zajefajny rozdział jak wszystkie kocham je czytać czekam na next. :)
OdpowiedzUsuńAha...
UsuńT.H.X :3
Cieszę się :)
Haha wyobrażam sobie ich pod mostem :D Nie ! Dom musi przeżyć tą katastrofę xD Czekam kolejnego super rozdział ! :**
OdpowiedzUsuńT.H.X :3
UsuńNo ciekawe co z domem. :D
OdpowiedzUsuńJakbyś chciała pocieszenia od Henia xD Rozwaliło mnie to.
Super rozdział, jak zawsze. ^^
Dodaj szybko kolejny. :D
Tsaa... :D
UsuńT.H.X :3
Hahahahaha Twoje opowiadania mnie rozwalaja xD. Czy Pablo przyniesie herbate? WTF xD. Czekam niecierpliwie na nexta :D
OdpowiedzUsuńT.H.X :3
UsuńHahaha,cudowny rozdział! :D
OdpowiedzUsuńWiem,dawno nie pisałam. :)
Zawsze jest u Ciebie wesoło i ciekawie.
Czekam n next! ; D
Kaa.
T.H.X :3
UsuńOj tam, oj tam...
Zadzwoniłam pod ten numer,ale nikt nie odbiera ;->
OdpowiedzUsuńHaha zaisty roździał !!
Haha :D
UsuńT.H.X :3
Magnifique ρost, je pense en parler après avec certains de mes voisins
OdpowiedzUsuńMy paցe; chaudasse coquine
Hеy! Quick ԛuestion that's cmpletely off topіc. Dο you know how to make your site mobile friendly?
OdpowiedzUsuńӍy wrЬlog looks weied wɦen browsing from my iphone 4. I'm trying to find a template or plugin thhat might be аble tto
fixx this issսe. If yoս have aany recommendations, please share.
Thank you!
Have a look at my web site - streaming porno gratuit
L'ensemble de ces post ѕont assurément fascinants
OdpowiedzUsuńFeel free to visit my page :: escort pas cher