- Znalazłam ! - Krzyknęłam, po chwili wszedł German.
- Kuchnie ? - Powiedział zamulony
- Masz coś na ból głowy ? Czuję że zaraz wybuchnie... - Rzuciłam w jego stronę pudełko z tabletkami, po czym sama połknęłam ze dwie.
- Coś się stało ? Że rzuciłaś we mnie tym pudełkiem jakby był to pocisk. - Nic nie odpowiedziałam tylko dalej piłam zimną wodę.
- Co jest no mów, mów.
- Coś się wczoraj stało chciałabym wiedzieć co... - Zaczęłam poważniejszym tonem.
- Aaa, ja mam to wiedzieć ? Wszystko pamiętam jak po porodzie zupełnie nic, po winie odpłynąłem.
- Ja też... Na serio niczego nie pamiętasz ?
- Nie, a co ?
- Obudziłam się w twoim pokoju... - Powiedziałam nieśmiało.
- Aha... Tylko nie mów mi że byłaś...
- W bieliźnie koło ciebie pod kołdrą ? - Westchnął i złapał się za głowę.
- Czyli, my to ?
- Nie wiem ! Dlatego się pytam.
- Nigdy więcej wina, tylko sprawdź czy nie jesteś w ciąży żebyś się nie zdziwiła. - Zaczął się śmiać tym samym wyszedł z pomieszczenia.
- Tak uważaj już rodzę, Pff... - Wyprowadzałam Carlo jednocześnie kupiłam test ciążowy, jednak trochę mnie przestraszył tym co powiedział. Miałam zamiar zrobić go przed śniadaniem. Wróciłam do mieszkania, nalałam wody i suchej karmy do dwóch metalowych misek które kupiła Olga. Potem poszłam do łazienki zobaczyć czy to możliwe, po 15 minutach wiedziałam wszystko...
- Jestem w ciąży... Tak ! Chciałby, pff... Mówiłam że to niemożliwe i co miałam rację. - Postanowiłam zażartować sobie z Germana więc gdy było śniadanie i przy stole byli wszyscy także Jade i Esmeralda które rzadko spotykaliśmy przy stole.
Jedząc chleb z serem i pomidorem przypomniałam sobie o moim planie.
- Wiesz co German ? Miałeś racje...
- W jakim sensie ? - Powiedział pijąc swoja kawę.
- Jestem w ciąży ! - Gdy to usłyszał prawie wypluł zawartość swoich ust, a Esmeralda, Jade i Angelica patrzały na siebie z przerażeniem w oczach.
- Żartowałam więc nie dostań zawału. - Zachichotałam i rzuciłam mu ścierkę żeby się wytarł.
- Violu idziemy ? - Powiedziałam do siostrzenicy, ona tylko pokiwała głową i wraz ze mną opuściła dom w dobrym humorze. W drodze do Studia cały czas rozmawialiśmy o tym co stało się na śniadaniu. Tylko gdy zauważyła Leona popędziła w jego stronę a ja poszłam do pokoju nauczycielskiego. Zastałam tam wszystkich ale nie spodziewałam tam się...
- Świetnie zacznę nawet od zaraz. - Powiedział Daniel
- Zaraz, co zaczniesz ?
- Pracę w Studiu jako nauczyciel śpiewu. - On nauczyciel śpiewu ?
- Ale, ale zaraz... Jak to przecież ja się tym zajmuję.
- Spokojnie Angie, on będzie ci tylko pomagał. - Odpowiedział Antonio
- Ja sobie ze wszystkim radzę po co mi pomagier ?
- Nauczycieli tańca też jest po 2 więc czym się martwisz, dogadali się jakoś i pracują. - Wyszedł z pomieszczenia, a ja dalej nie mogłam w to uwierzyć.
- I co Ążi ? Nie cieszysz się, masz nowego kolegę. - Rzekł Gregorio z wielkim wyszczerz em na twarzy.
- Weź jej nie wkurzaj, bo zaraz ci przemaluję czoło na czerwono. - Odparła dziewczynka stojąca za mną, Nina...
- Wszyscy czekają na ciebie i twojego zwierzaka na głowie w klasie. - Znów rozpętała się kłótnia, brakowało tego żeby Beto rozwalił po całej podłodze cukierki... Gdy już się trochę uspokoiło Daniel podszedł do mnie.
- Tak, się cieszę że możemy więcej spędzać czasu razem. - Mówił łapiąc mój podbródek, chciałam mu coś powiedzieć ale Pablo był szybszy.
- Tak, tak ale teraz muszę z Angie zrobić parę rzeczy a ty się przygotuj na lekcje. - Mówił wyciągając mnie z pomieszczenia.- Kto to jest ?! - Widać było że wkurzyła go ta sytuacja.
- Mój kolega...
- Koledzy tak nie robią !
- Ja jestem twoim przyjacielem.
- Tak, jasne to wszystko zmienia.
- Ja znam cię od przedszkola, a ty go od... 5 min. ?!
- Zawsze musisz się wkurzać ? To co zrobił było nie na miejscu jesteśmy tylko kolegami i tyle nie musisz się złościć a poza tym... - W tej chwili pocałował mnie w usta trwało to bowiem 2 sek. ?
- Co to było ?
- Nic nie było, nie ważne trzeba iść na zajęcia. - Po czym poszedł, w swoją stronę. Ehh... Ten musi dobrze sobie to przemyśleć... Lekcje minęły mi dość przyjemnie prawie nie zauważyłam że w klasie towarzyszy mi Daniel, uczniowie polubili go miał do nich dobre podejście. Reszta dnia jakoś mi spłynęła, powracałam do domu z moim nowym partnerem, strasznie nalegał...
- Może spotkamy się dzisiaj ?
- Nie ! - Wykrzyknęłam to słowo, trochę zrobiło mi się wstyd.
- Znaczy, nie mogę bo muszę bardzo ważną rzecz zrobić... Widzimy się jutro ! - Po czym szybkim krokiem znalazłam się już w mieszkaniu.
- Angie ! Chodź do mojego gabinetu znalazłem odpowiedź na twoje pytanie. - Ucieszyłam się, ale nie wiem czy powinnam weszłam tam gdzie mi kazał i usiadłam na krześle. German pokazała mi filmik...
- Przypomniałem sobie że mam kamery w sypialni. - Oglądaliśmy go do połowy...
- Wyłącz to !
- Nie chcesz wiedzieć co dalej ?
- Chyba wiem i wyobrażam to sobie ! - Po czym szybko wyszłam z jego gabinetu i w mgnieniu oka znajdowałam się w swoim pokoju. Zatopiłam twarz w poduszkach i dalej nie mogła sobie tego wkuć w myśli "My to zrobiliśmy....."
...
Zapraszam na 16 rozdział !
Nefii
To German będzie miał co oglądać. Boże! :D
OdpowiedzUsuńGenialny rozdział. Nie spodziewałam się, że do tego doszło. ;P
Dodaj szybko kolejny. ;)
Zapraszam do nas : )
dawaj szybko nexta genialny rozdział
OdpowiedzUsuńAle faktycznie będzie german miał co oglądać ;P
Rzeczywiście,będzie miał co oglądać ;P
OdpowiedzUsuńKamery w sypialni?Nie spodziewałam się
Też się nie spodziewałam !
OdpowiedzUsuńOjej !
/Oliwia :***
Hahaha German będzie to co wieczór oglądał xd Boże o czym ja myślę! Haha dopiero dzisiaj trafiłam na twojego bloga i powiem ci szczerze, że bardzo mi się podoba! :) Genialny <3
OdpowiedzUsuń