- To taki prezent za to że wszystko dobrze się skończyło.
- To cudowne, ale nie mogę go zatrzymać... - Posmutniała mi twarz
- Czemu ? - Powiedziałam to samo co w tedy, po prostu nie mam czasu... Nie ma mnie prawie cały dzień przecież pracuję, a mu trzeba poświęcić wiele uwagi.
- Nie bądź pesymistką, jestem w domu cały dzień. Póki nie wrócisz ja będę się nim zajmował, to nie jest wielki trud a chciałbym żebyś była szczęśliwa.
- Podejmiesz się tego zadania ? Dla mnie ? - Usiadł koło mnie i złapał moją rękę.
- Czemu nie ? - Gdy spojrzałam w jego czekoladowe oczy zauważyłam w nich iskierki, byliśmy coraz bliżej siebie już czułam jego wargi na moich ustach gdy...
- German chciałam... - Szybko odsunęliśmy twarze od siebie, tą chwilę przeszkodziła nam Esmeralda.
- W czymś przeszkadzam ?
- Nie ! - Odpowiedzieliśmy jednocześnie lekko wykrzykując to słowo.
- No dobrze... Chciałam z tobą porozmawiać... Na osobności - Wypowiedziała ostatnie słowa z wesołym uśmieszkiem na twarzy.
- Jasne... - Poszedł z nią do gabinetu a ja nadal cieszyłam się że jest przy mnie mój mały towarzysz.
- Heh, czy nie martwi cię to co oni tam robią ? - Zaczęłam rozmowę Jade wychodząc z kuchni.
- Czego mam się martwić ?- No nie wiem, na przykład tego że...
- Jade w sumie nie obchodzi mnie to, poza tym nie jestem z Germanem i nie będę go śledzić na każdym kroku jak robiłaś to ty więc daj spokój.
- Hah... Lepiej uważaj... - Odeszła wraz ze swoją głupotą.
- Widziałeś tą kobietę ? Lepiej uważaj bo cię jeszcze zatruję, nie zbliżaj się do niej jasne ? - Poszłam z nim do pokoju i położyłam na kołdrę zmęczonego psiaka po chwili usnął, wyglądał tak słodko. Powoli wyszłam z pokoju i wyszłam na zewnątrz chodziłam bez celu po mieście gdy nagle zauważyłam Daniela.
- Daniel ? - Tak dawno się nie widzieliśmy zabrakło mi jego widoku.
- Angie ! - Przytulił mnie tak że zabrakło mi tchu w płucach
- Spokojnie, heh... Czemu jesteś taki smutny ?
- Już nie jestem bo ciebie ujrzałem, twój urok poprawia mi nastrój. Może przejdziemy się do parku ?
- Ja nie wiem...
- Proszę, nie widzieliśmy się dość długo chciałbym spędzić chociaż jeden dzień z uroczą kobietą.
- Ty wiesz co powiedzieć, hah... - Szliśmy tam może z 10 min. ciągle rozmawiając i żartując. Dobrze się przy nim czułam tak jakby "drugi Pablo" Gdy byliśmy na miejscu usiedliśmy na drewnianej ławeczce pod wielkim dębowym drzewem a na wprost nas było jeziorko.- Jest tu uroczo i...
- Romantycznie ? - Po tych słowach przysunął się do mnie, spojrzałam tylko w jego magiczne zielonkawe oczy i się rozmarzyłam. Nim wróciłam na ziemie zauważyłam że nasze twarze dzielił
- Daniel, lubię cię ale to tylko tyle nic nie czuję.
- Jasne, tylko cię nie rozumiem gdy patrzysz się na mnie czuję że...
- Nie, wydaję ci się na pewno. - Przerwałam mu nie chciałam żeby dokańczał zdania.
- Muszę już iść
- Nie czekaj ! Nie chciałam proszę zostań, przepraszam cię za to udajmy że nic się nie stało. - Zaprzeczyłam i poszłam w kierunku domu, nie chciałam już z nim tam przebywać a co jeśli miałabym chwilę słabości ? Otworzyłam drzwi gdy przekraczałam próg domu i...
- Niespodzianka ! - Usłyszałam głosy domowników i moich przyjaciół...
Wątek o przyjęciu rozwinę w następnym rozdziale, tak jakoś. :3
Hmm...
Zapraszam na 14 rozdział !
Nefii
super !
OdpowiedzUsuń♫♪♫ Dziękuję z całego serduszka... ♫♪♫
Usuń:) :) :) Słodka psinka usnęła jak człowiek xD :) :) ;)
OdpowiedzUsuńTsa... :D
UsuńGenialny rozdział czekam na nexta
OdpowiedzUsuń♫♪♫ Dziękuję z całego serduszka... ♫♪♫
Usuń