7/31/2013

Rozdział 12.

"Oddycha ! Puls wraca" ... "Budzi się" Przez chwilę słyszałam ciche słowa, później zaczęły być coraz głośniejsze i wyraźniejsze, próbowałam otworzyć oczy widziałam wszystko jakby za mgłą wszyscy byli rozmazani. W końcu zobaczyłam nad sobą lekarza i  pielęgniarki.
- Spróbuję pani coś powiedzieć - Miałam już pewność że coś wykrztuszę, lecz niestety myliłam się dalej nie mogłam nic mówić. Poruszyłam tylko głową że nie dam rady, opuścił głowę i rzekł że powie o tym, wszystkim którzy na mnie czekają.
- Ma pani wielkie wsparcie na korytarzu. - Mówiła pielęgniarka i podała mi wodę, gdy wychodziła zostawiła lekko uchylone drzwi mogłam słyszeć całą rozmowę.
- I co z nią ? Jest cała może rozmawiać - Pierwszego usłyszałam German i Pabla
- Niestety, operacja nie udana. Przykro mi trzeba będzie się teraz przyzwyczaić nie możemy nic więcej zrobić. - Po czym usłyszałam, płacz Violi i zmieniający się jej głos.
- Można do niej przyjść ?
- Tak ale jedna osoba... - Zapanowała cisza, do mojej sali weszła Violetta, jej twarz pogrążała się w łzach. Usiadła bez słowa na łóżku, i zaczęła mnie przytulać.
- Angie będzie brakowało mi twojego głosu... Nie wierzę, nie wierzę że to koniec... - Mówiła ciągnąc nosem i płacząc.
- Ja też nie... - Odpowiedziałam... Odkleiłam się ode mnie i spojrzała na mnie z dziwną miną. Nie wiedziałam o co chodzi...
- Angie co powiedziałaś ?
- Że też nie wie... - Przecież ja mówię ! Położyłam rękę na gardle i nie mogłam uwierzyć !
- Ja mogę mówić... Mogę mówić ! - Wykrzyknęłam, nagle do sali przyszedł lekarz wraz z innymi.


Valió la pena todo hasta aquí
porque al menos te conocí

Valió la pena lo que vivimos
lo que soñamos
lo que conseguimos

Valió la pena, pude entender
que cada historia es una razón

Para estar juntos, para creer
para que suene nuestra canción

hoy somos tantos, hoy somos más
hoy más que nunca

¡Puedo volar!

 Todo vuelve comenzar
Juntos, sin mirar atrás
Siente, sueña como yo
Vive, tu destino es hoy

Sabes, cuál es la verdad
¡Es el latido de tu corazón!
¡Sabes que lo puedes escuchar!
...¡Junto al mío!

Junto al mío!!

Yo se que puedo confiar en mí,
Quien soy ahora ya descubrí

El mundo es casi perfecto ya
y casi todo es mi realidad

No tengo miedo ya se quien soy,
se lo que busco y a donde voy...

Todo vuelve comenzar
Juntos, sin mirar atrás
Siente, sueña como yo
Vive, tu destino es hoy

Sabes, cuál es la verdad
¡Es el latido de tu corazón!
¡Sabes que lo puedes escuchar!
...¡Junto al mío!

Todo vuelve a comenzar
Juntos sin mirar atrás
Siente, sueña como yo
Vive...

Valió la pena
Todo hasta aquí. 
Znów śpiewam, to cudowne... "Oni wierzą w ciebie, dlaczego ty nie wierzysz w siebie ?" Przypomniały mi to co mówiła.
- Dziękuję Maryja - Wypowiedziałam te słowa szeptem, następnie wszyscy wyszli z pomieszczenia gdzie byłam. Musiałam się przebrać w swoje ciuchy i dziękując oczywiście wszystkim opuściłam szpital.
- Tak się cieszę że znów gadasz zabrakło mi twojego "jęczenia" w Studiu - Wyraził się Pablo, a ja spoglądając na niego zaczęłam.
- Wiesz co ? Ty zawsze umiesz mnie pocieszyć - Zachichotałam
- Musimy już iść, widzimy się jutro... - Więc Antonio wyruszył z Pablem i uczniami w stronę Studia. - My natomiast, wróciliśmy do domu, nadal nie mogłam uwierzyć w ten cud. Przebrałam się i zaczęłam biegać była taka piękna pogoda że grzechem by było przebywać w domu. Wróciłam dopiero na obiad, gdy przekraczałam próg domu usłyszałam rozmowę mojej siostrzenicy z jej ojcem.
- Na pewno się ucieszy, to świetny prezent... - Mówiła szeptem, ja powędrowałam w stronę schodów udając że nic nie słyszę. Wzięłam szybki prysznic potem zaczęłam się ubierać "Mają dla mnie jakiś prezent ? A może w ogóle to nie o mnie chodzi..." Zabrałam ze stoliczka komórkę i kierowałam się ku wyjściu, gdy otworzyłam drzwi stał już przede mną German.
- Eee... Właśnie miałem po ciebie iść...
- Po co ? - Pokazał mi tylko bandamkę i już wiedziałam o co chodzi... Zawiązał mi ją wokół oczu następnie chwyciłam się jego ręki a ona mnie zaprowadził na dół.
- Nie podglądasz ?
- Nie, nawet jakbym chciała to nie mogę tak mi zawiązałeś że będę miała ślady. - Najprawdopodobniej zaprowadził mnie do salonu.
- Dobra... - Powoli odwiązywał chustę z moich oczu, przed sobą ujrzałam...

http://besty.pl/upload/file/1756573.gifCo Angie zobaczyła ? Jak dalej potoczą się jej losy ? Nie wiem dlaczego ale musiałam wstawić 
ten gif xDD
Hmm....
Zapraszam na 13 rozdział !


Nefii

2 komentarze:

  1. genialny rozdział niemoge się doczekać nexta

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny rozdział!
    Ciekawe,co Angie zobaczyła?Przypuszczam,że przyjęcie z okazji powrotu do domu.
    Gif świetny!
    Czekam na kolejny! (rozdział,nie gif dla jasności :D)

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz daje mi szczęście. :)

Obserwatorzy

Layout by Yassmine