- Przepraszam, że przeszkadzam... Chodzi tylko o to że... - Lekko się podśmiewał, widać że był zaskoczony tą sytuacją.
- Nie, nie przeszkadzasz skąd... Miałam właśnie wyjść, tak... - Wyszłam szybkim krokiem w stronę wyjścia, ostatnie słowa które usłyszałam z tamtego pokoju to były Ramalla "No widzę że powrót Jade nie jest potrzebny" Eh... Trochę mi wstyd i... W tej chwili spojrzałam na zegarek, dostrzegłam że jest 19:50. "Boże zaraz będzie Pablo !" Pobiegłam do swojego pokoju, ubrałam się w niebieską suknie i złote koturny, próbowałam zejść na dół tak żebym była niezauważona przez kogokolwiek. Gdy wyszłam poza próg domu, Pablo już był.
- Hej, pięknie - Powiedział wskazując na sukienkę
- Tak, tak - Podałam mu rękę za którą chwycił i poszliśmy do restauracji, nie była jakaś super wykwintna i takiej oczekiwałam nie lubiłam chodzić po jakiś suuuper drogich barach. Usiedliśmy przy stoliku nr. 4 Najbardziej mi się spodobała scena która znajdowała się na środku pomieszczenia.
- I jak się podoba ? - Powiedział stukając palcami w blat stołu.
- Tak, a najlepsze jest to że każdy może wejść na scenę i zaśpiewać - Trochę się rozmarzyłam o tym i zanim się ocknęłam Pabla już nie było, zostawił tylko karteczkę.
"Rozmarzyłaś się trochę, poszedłem
do toalety jak wrócę to
zaśpiewamy ? :)"
Pablo.
Ucieszyłam się na tą myśl, gdy spojrzałam na wprost siebie ujrzałam go.
- Angie !
- Hej co ty tutaj robisz ? - Zapytałam Daniela, chyba szykował się na występ bo miał gitarę.
- Zaraz idę śpiewać chociaż chyba będę musiał odwołać swój występ... - Posmutniał i spojrzał przez chwilę na drewnianą podłogę.
- Czemu ?
- Koleżanka zachorowała miała grać na pianinie i śpiewać razem ze mną... - Zasmuciło mnie to chciałam posłuchać jeszcze raz jak pięknie śpiewa. Przez chwilę była cisza, aż w końcu się odezwał.
- Angie, ty ! Ty możesz ze mną zaśpiewać !
- Eee... Ale ja ? Ja przecież... - Nie wiedziałam co powiedzieć, stanąć przed tymi ludźmi i...
- No proszę cię, będzie to tylko chwila nawet nie zauważysz kiedy skończymy... Poza tym słyszałem że pracujesz w Studiu "On Beat" jako nauczycielka śpiewu.
- Ale, nie wiem... - Spojrzał na mnie tymi słodkimi zielonkawymi oczkami i złączył ręce prosząc.
- No dobrze... - Zgodziłam się niechętnie.
- Ok, chodź ! - Spojrzałam na niego wzrokiem mówiącym "Już ?!" Pokiwał tylko głową i weszłam z nim na scenę, zapowiedział nasz występ i zaśpiewaliśmy "Nuestro Camino"
Śpiewając to myślałam o Germanie, dlatego gdy spojrzał na mnie Daniel uśmiechałam się promiennie. Miał rację, nim się spostrzegłam był już koniec piosenki, ludzie klaskali to niesamowite uczucie, lecz gdy spojrzałam na drzwi wyjściowe zobaczyłam Pabla, stał tam przez chwilę patrząc się na nas i wyszedł. Powiedziałam tylko w duchu "O nie !" Wybiegłam z restauracji mając nadzieje że go jeszcze dogonię, niestety było za późno Pablo zniknął. "Matko, wszystko zepsułam" Pomyślałam, próbowałam się do niego dodzwonić ale bez skutku wciąż odrzucał moje połączenia, byłam zła na Daniela, a właściwe dlaczego ? To był mój błąd sama się na to zgodziłam, usiadłam na starej zardzewiałej ławce i myślałam o Pablo, w sumie nie wiem dlaczego tak to przeżywałam przecież byliśmy tylko przyjaciółmi a nie parą... Nie wiem co robić.
- Angie, Angie co się stało ? Dlaczego wybiegłaś - Powiedział zdyszany.
- Daniel, daj spokój muszę iść - Zatrzymał mnie, łapiąc moje ramię.
- Czekaj, może cię odwiozę ? - Wyrwałam się z jego rąk i zaprzeczyłam, poszłam kierując się do domu ponieważ iść do Pabla ? Nie było sensu, odeszłam i po jakimś czasie byłam w parku, nie dotarłam do mojego miejsca zamieszkania ponieważ wciąż myślałam o tamtej sytuacji. Byłam smutna usiadłam na pniu drzewa koło małego jeziorka i wpatrywałam się w swoje odbicie... Nagle łzy zaczęły napełniać moje oczy, ocierałam je co chwilę aż zza pleców usłyszałam ciepły męski głos.
- Angie ?! - Gdy się odwróciłam zobaczyłam Germana, co on tutaj robił ?
- Co się stało dlaczego płaczesz ? - Nic nie odpowiedziałam, zabrakło mi sił żeby cokolwiek powiedzieć, on tylko usiadł obok i okrył mnie swoim płaszczem, a ja przytuliłam się do niego. Pomógł mi wstać, razem poszliśmy do samochodu i mnie odwiózł. W chwili dojazdu do domu nic się nie odezwałam, byłam smutna ale w duszy bardzo się cieszyłam że był przy mnie. Byliśmy już na miejscu, weszliśmy do środka i usiadłam na kanapie.
- Spokojnie, ogrzej się i uspokój może wtedy dasz radę coś powiedzieć. Przyniosę ci zaraz gorącom herbatę. - Poszedł do kuchni, ale co mam mu powiedzieć ? Że byłam na kolacji z Pablem i zobaczyłam tam Daniela mężczyznę którego niedawno spotkałam, zaśpiewałam z nim a Pablo widząc to uciekł z restauracji ?! Muszę coś wymyślić... German przyszedł z herbatą i ciastkami.
- Spokojnie, tak ? - Pokiwałam tylko głową i wzięłam głęboki oddech.
- Wypij herbatę, poczęstuj się. Zostałbym przy tobie ale muszę pojechać koniecznie po Violettę, jest na imprezie.
- Jasne, dziękuje... - Uśmiechnął się do mnie, złapał za rękę i pocałował w policzek następnie poszedł w kierunku drzwi i wyszedł. Mimo dzisiejszego zdarzenia, jestem zadowolona z tego, wypiłam herbatę, wzięłam prysznic i przebrałam się w pidżamę. Poszłam do swojego pokoju i momentalnie zasnęłam.
Czy Pablo pogodzi się z Angie ? Co dalej z Danielem ?
Hmm...
Zapraszam do 4 rozdziału !
Nefii
Super, parę błędów ale co tam !
OdpowiedzUsuńKiedy next ?
Zapraszamy do siebie : germangie.blogspot.com
Bosh... co ze mną ? :/ :P Kolejny rozdział chyba jeszcze dziś jak się wyrobię
UsuńOczywiście chętnie zajrzę :)
Suuuper!!! Rammalo zawsze mnie śmieszy, jeżeli chodzi o Germanangie :p Oby się Pablo pogodził z Angie!
OdpowiedzUsuńCzekam na rozdział 4 :)
P.S. Fajnie, że w odtwarzaczu są piosenki, które śpiewa Clari (Angie)! Ma bardzo ładny głos :)
Tak czasem wydaje mi się że śpiewa podobnie pięknie jak Martina 4 rozdział chyba jeszcze dziś :P
UsuńDaniel FUCK YOU!!!
OdpowiedzUsuń