7/24/2013

Rozdział 1.

https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg3kRgJE22W_py9m2yTOUcMD0CdyYMqmEQYjbgyEgYq8CF9XjUZLl0fnZfpahXpgVwwhlapAUEZZckz079KyPTNU80mfYNlhTtP_iSqFMDrnQG7AMwEb4I-lwh6_i9CtdVFRSiXoXjBXJA/s320/pobrane+(5).pngJuż jestem na miejscu , gdy otworzyłam drzwi Violetta rzuciła mi się na szyję mówiąc
- Angie jak dobrze cię widzieć tęskniłam. - Ucieszyła mnie jej reakcja, z tego powodu że też mi jej brakowało.
- Wiem, Violu ja też nie mogłam się doczekać kiedy cię zobaczę. - Gdy przestała mnie tulić
- Przepraszam, że tak od razu ale umówiłam się z Fran i Cami w Resto. - Rozumiałam ją, przecież tak dawno się z nimi nie widziała a poza tym wiadome że chciała trochę spędzić czasu z Leonem.
- Jasne, pogadamy później idź żebyś się tylko nie spóźniła. - Pocałowałam ją w czoło, a ona z promiennym uśmiechem na delikatnej twarzy poszła. W tym samym czasie German schodził ze schodów.
- Ooo... Angie, dobrze że jesteś musimy porozmawiać - Mówił ocierając ręce, wydawał się być poważny.
- Eee... W sumie nie wiem od czego zacząć - Był podenerwowany zaniepokoiło mnie to więc go uspokoiłam.
- German, nie denerwuj się tak. 
- Co się stało ? - Zapytałam zaciekawiona.
- Dużo nad tym myślałem i... Chciałem... - Nie mógł wykrztusić tego z siebie.
- Spójrz na mnie, i powiedz o co chodzi ? - Prawie utonęłam w jego pięknych czekoladowych oczach.
- Chciałem cię zaprosić na kolacje... - Zamurowało mnie przy tych słowach. German + Ja i kolacja, to byłoby by... Nie ! Angie ! Opanuj się miałaś iść z Pablo.
- Eee... Przepraszam mam już plany
- Nawet nie powiedziałem kiedy byś my... Ehh... Nieważne - Posmutniał i wyruszył w stronę gabinetu. Chciałam go zatrzymać ale nie wiedziałam jak. Jaka klapa ludzie ! W końcu poszłam do swojego pokoju. Usiadłam na rogu łóżka westchnęłam aż w końcu dostałam sms od Pabla
Od Pabla:
Jeśli ci to pasuje możemy się umówić na
20:00 przyjdę po ciebie.
Zgadzasz się ?
Odpisz.
Gdy zobaczyłam to troszeczkę poprawił mi się humor. Nie wiem dlaczego rozmyślałam nad tym długo czy iść, aż w końcu napisałam.
Jasne, akurat jutro mam czas
wolny będę czekać.
Chciałam już nacisnąć "Wyślij" lecz jakaś część ciała mówiła mi żebym tego nie robiła. Przełamałam się i nareszcie wysłałam to, nim się obejrzałam moje przemyślenia trwały tak długo że się ściemniło. Wyszłam z pokoju i zobaczyłam że wszyscy są już przy stole.
- Angie, już miałam po ciebie iść. Przegapiłaś obiad, coś się stało ? - Zapytała mnie dziewczyna.
- Spokojnie Violu, byłam po prostu zmęczona i najwidoczniej zaspałam - Skłamałam i po co ? Nienawidzę tego robić... Chciałam wyjść z pomieszczenia przewietrzyć się.
- Gdzie idziesz ? Nie jesz z nami kolacji ? - Znów szybko zareagowała, na moje odejście w stronę drzwi. Oparła tylko brodę na jednej z rąk i wpatrywała się we mnie.
- Nie, muszę się przewietrzyć nie najlepiej się czuję. - Założyłam na siebie purpurową kurtkę ponieważ było chłodno na zewnątrz. Wyszłam do ogrodu, lubiłam tam siedzieć. Kwiaty zawsze mnie uspokajały i kochałam wdychać ich piękny zapach, nagle usłyszałam zza płotu piękny śpiew i grającą gitarę. Gdy podeszłam bliżej zauważyłam bruneta siedzącego na pniu drzewa, wsłuchałam się w jego muzykę... Po pewnym czasie mnie zauważył.
- Przepraszam, coś się stało ? Mogę jakoś pomóc ? 
- Nie, wszystko w porządku. Słuchałam pana, piękna piosenka sam ją pan komponował ? - Nawet nie zauważyłam a stał on centralnie naprzeciwko mnie
- Tak, eee... I oczywiście dziękuje za komplement. - Wydawał się być nieśmiały. Gdy spojrzał na mnie swymi zielonymi tęczówkami...
- Jestem Daniel - Podał mi dłoń którą uścisnęłam.
- A ja Angeles, dla znajomych po prostu Angie. - Chciał coś powiedzieć ale zaczęło na nas kapać, deszcz czasem wszystko psuje... Pomyślałam.
- Nie mamy szczęścia, może spotkamy się później bo robi się coraz bardziej chłodniej a poza tym deszcz. A że mieszkamy obok to nie będzie problem, tak ?
- Jasne. - Kąciki ust podniosły mi się, on odszedł do swojego domu i ja również.

Jak myślicie co będzie z Danielem ? Czy szybko Angie o nim zapomni ?
O tym wiem tylko ja :D 
Dłuższy niż prolog i mam zamiar takie pisać. Nie wiem czy to w ogóle było ciekawe, ale może coś w tym było. Często nie mam jakoś przekonania do siebie. :P

Zapraszam na 2 rozdział !

Nefii

1 komentarz:

Twój komentarz daje mi szczęście. :)

Obserwatorzy

Layout by Yassmine