10/09/2013

"Nigdy więcej nie będziemy razem..."

#ANGIE#
Powoli zbliżyłam wargi do jego i już było tak blisko, ale po chwili odepchnęłam go lekko od siebie. Zacisnęłam wargi i oddałam mu kwiaty.
- Nie możemy być razem, przykro...
- Mi też... - Przerwał mi zrezygnowany. - Rozumiem... - Dopowiedział i odszedł w głąb czarnej przestrzeni. Ja stojąc w progu drzwi nadal wpatrywałam się w drogę którą poszedł. Po chwili ogarnęłam się i weszłam do środka. Wchodząc do salonu złapałam się za gitarę i zaczęłam brzdękać.

Choć pragnę cofnąć czas
Już nigdy nie będzie nas.
Choć zaczynam nowy dzień
teraz więcej wiem...

(...) Nigdy więcej nie będziemy razem
Tyle naszych, niespełnionych marzeń.
Nigdy więcej nie usłyszysz kocham
Nie usłyszysz jak przez ciebie szlocham. 
Nigdy więcej nie będziemy razem
Tyle naszych, niespełnionych marzeń.
Nigdy więcej nie usłyszysz kocham
Nie usłyszysz jak przez ciebie szlocham. 

Kiedyś byłam pełna ciepła...
Mogłam mu wiele dać
Od miłości do ciepła,
Nie chcę już jej znać...

(...) Nigdy więcej nie będziemy razem
Tyle naszych, niespełnionych marzeń.
Nigdy więcej nie usłyszysz kocham
Nie usłyszysz jak przez ciebie szlocham.
Gdy skończyłam się dołować tą piosenką wyruszyłam na górę. Wzięłam z albumu wszystkie nasze wspólne lub jego zdjęcia i wyrzuciłam do kosza. Następnie do rąk wkradł mi się mój dziennik i wyrwałam wszystkie kartki w których występowało jego imię.
- Mogę... Mogę żyć bez niego ! - Wykrzyknęłam patrząc się w niebo.
- A ty co się tam drzesz ?! - Usłyszałam głos mojego sąsiada. - Idź się schowaj ! - Wrzasnął i rzucił we mnie kapciem. Zła ułożyłam się do snu gdy moja komórka niespodziewanie zapiszczała, biorąc ją w dłonie spojrzałam na wyświetlacz.
Od: Pablo
Dobranoc ♥
Z uśmiechem i ulgą że to nie od Germana wysłałam odpowiedź. 
- Chyba tylko w tobie mam wsparcie przyjacielu... - Szepnęłam do siebie i położyłam się na łóżku opatulając się kołdrą.

#GERMAN#
Wszedłem do mieszkania z obojętną miną, rzuciłem bukiet w kąt i płaszcz. Może to czas w którym trzeba znaleźć kogoś innego ? Przeleciało mi przez głowę.
- Chyba tak... - Szepnąłem do siebie i wziąwszy telefon w rękę usunąłem wszelkie zdjęcia które zabierały mi pamięć, aż w końcu usunąłem ją z kontaktów. Wyciągając portfel i go otwierając zabrałem z niego jej fotografię, patrzyłem na nie przez chwilę a po chwili zgniotłem je w pięści i wyrzuciłem przez okno. Otworzyłem wino i powoli kończyłem zawartość szklanego pojemnika.
***
Mijały godziny, dni, tygodnie a oni nie odzywali się do siebie tylko od czasu do czasu spojrzeli na siebie obojętnie. Córkę inżyniera bardzo dziwiło zachowanie ich obydwojga ale powoli zaczęła się do tego przyzwyczajać. Nina na początku mówiła im z osobna że to jest pomyłka ich życia ale ich nie obchodziły słowa dziewczyny. On wrócił do starej miłości Jade a ona jest aktualnie szczęśliwa z Pablem. Ale czy wymazali wszystko co ich łączyło ? Oczywiście że nie.... Bo jak można zapomnieć te wszystkie wydarzenia przed wyjazdem Angeles i po powrocie ? Nie da się... Po prostu nie można przekreślić swojej miłości w kilka tygodni a nawet lat. Ona już nie patrzyła na niego z czułością, z przyjaźnią w ogóle rzadko kiedy zerkała na jego twarz. On ? Go pochłonęła praca i wrócił do stanu nadopiekuńczości. Zaczął prowadzić dawny styl życia tylko z małą zmianą, znał Angeles jako swoją drugą największą miłością...

#ANGIE# 
Wiem że w takie właśnie wieczory zamykam się w sobie i wspominam. Ten mężczyzna, te relacje. Jego oczy, dotyk, głos i stanowczość. Jak on to wspomina? Czy w ogóle o tym myśli? Mimo szczęścia, które daje mi najwspanialsza osoba na świecie, czasami wyobrażam sobie, jakby to było, gdybyśmy nadal byli razem. Jakby to wszystko się potoczyło? Nie żałuję niczego, co dla niego poświęciłam. Było warto. Wtedy było... Stanowczy, ale zarazem delikatny. Pewny siebie i jednocześnie skromnie nieśmiały. Czuły, ale wyrachowany. Inteligenty, ale zabawny. Odpowiedzialny, ale beztroski. Lojalny, ale rozsądny. Niepunktualny, lecz świadomy swego spóźnienia. Taki właśnie jest... A może był ? Może teraz jest zupełnie inny...?

#GERMAN#
Nie mogłem spać. Więc zszedłem na dół i usiadłem na kanapie, zacząłem patrzeć się w okno. Podszedłem do niego i spojrzałem na gwieździste niebo, wzdychając. Wydawało mi się że na czarnym niebie stworzył się slajd naszych wspólnych chwil. Uśmiechając się patrzyłem dalej jak moja wyobraźnia płata mi figle. Minęło tyle czasu, ja znów jestem z Jade a Ona z Pablem... Nadal o niej myślę. Dopiero teraz uświadomiłem sobie że o niej nie da się zapomnieć... Czy tylko ja czuję właśnie pustkę w sercu ? Czy może Ona też tęskni ? A może nie... 
#ANGIE#
Znowu zaczęłam płakać... Myśląc o moim szwagrze chcę mi się krzyczeć... Była chyba druga w nocy a ja szlocham w salonie siedząc na kanapie. Po chwili usłyszałam jak schodzi na dół, nie chciałam aby widział mnie w takim stanie więc próbowałam powstrzymać łzy które cisły się na oczy.
- Angie... Czemu płaczesz ? - Spytał podchodząc do mnie. Wstałam i się do niego przytuliłam...Wtulona w Jego pierś mocno zaciskałam dłonie w pięści. Starałam się ukryć łzy, które zaczęły lecieć z oczu, lecz cichy szloch i nagłe drżenie ciała zdradziło mój stan emocjonalny. Zacisnęłam ramiona wokół pasa ukochanego najbardziej, jak potrafiłam. Nie chciałam, by widział mnie zalaną łzami. Używając siły odsunął mnie od siebie na kilka centymetrów. Włosy starannie okryły twarz, przyklejając się do zmoczonych policzków.
 -Co jest kochanie? Dlaczego płaczesz? Co jest nie tak?- Pytając, uniósł delikatnie mój podbródek i odgarnął włosy. Mechanicznie moje dłonie przykryły twarz. Wziął je i ujął w swoje dłonie moją twarz, zmuszając, bym patrzyła prosto w Jego ciemne tęczówki. -Dręczy cię cały czas to samo, prawda? Nie martw się. Jesteś dla mnie wszystkim. Kocham cię. Dobrze wiesz, że zawsze ci pomogę. - Uśmiechając się lekko bardziej wtuliłam się w jego ciało wysłuchując jego cichego szeptania "Spokojnie..." Powtarzał jak przez mantrę...

#GERMAN#
Podszedłem do fortepianu i zacząłem wystukiwać bezsensowne dźwięki. W pewnym momencie zamknąłem oczy i palce wędrowały tam gdzie chciały, ułożyły dość zgrabną melodię. Zdziwiony zmarszczyłem brwi i grałem dalej... Po minucie przerwałem...Znów sobie o niej przypomniałem. Wyszedłem zabierając płaszcz, skierowałem się ku cmentarzowi gdzie moja żona leżała 3 metry pod ziemią... Otworzyłem bramkę i wszedłem w teren który o takiej porze mrozi krew w żyłach... Chłodny wiatr powodował szczypania twarzy na które zbyt wiele uwagi nie zwracałem. Wędrowałem pomiędzy grobkami aż w końcu zobaczyłem... Ale nagrobek Maryi nie był samotny, klęczała przy nim jakaś kobieta. Wzdychając wiedziałem że to ona... Powoli stawiałem kroki omijając liście które powypadały z koron drzew...
- Angie... - Wypowiedziałem jej imię. Od razu zerwała się na nogi. Mimo ciemności które okryło całe Buenos Aires widziałem jej spuchnięte oczy... Płakała lecz dlaczego ? Czy te łzy wywodziły się ze smutku po stracie siostry, czy przez coś innego a może kogoś ? - Czemu płaczesz... ? 
- Jesteśmy na cmentarzu, jak myślisz... - Odpowiedziała oschle.
- Nie... - Czułem jej zdenerwowanie... - Co ci zrobił ? - Po raz kolejny zadałem pytanie.
- On ? Nic, nie mógłby, nie umiałby mnie skrzywdzić co do niektórych. - Odparła z tym samym tonem. A więc znowu przechodzimy do tamtego tematu ? Hm... 
- Masz mi coś do powiedzenia ? - Spytałem. Jej odpowiedź to tylko głuche "Nie". - Ale ja ci chcę coś powiedzieć, więc jeśli możesz to wysłuchaj... - Westchnęła i zaczęła mi się uważnie przyglądać. - Znów, znów jesteśmy skłóceni... Jest to przykre nie powiem, to jest bezsensu zachowuje się jak dzieci.... Ale nie nie przerywaj. - Dopowiedziałem widząc jak ma zamiar coś mi wygarnąć. - Boli mnie to, choć nie miałem uwagi ci tego powiedzieć ale ja... Dalej czuję, czuję coś do ciebie i to nazywa się miłość... Miłość której nie chcę się wstydzić, nie chcę jej ukrywać, chcę ją rozwijać, chcę być szczęśliwy a to jest możliwe...


Jak zareaguje Angie ?
Zgaduję zawiedzenie ze strony fanów Germangie.
Ściskam Nefii <3 
Ps: Zapraszamy na 2 rozdział ----> Angeles

3 komentarze:

  1. No, nie! Jakie koniec Germangie co to ma być??!! Czekam na nexcior! Nie, no nie może to być koniec!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialny rozdział ! Ś.P Germangie ;< Czekam z niecierpliwością na next. Wpadnij do nas ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Co to jest ja chce Germangie !! Czekam na kolejny miejmy nadzieje szczęśliwy rozdział
    PS. Ale i tak rozdziały są super .

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz daje mi szczęście. :)

Obserwatorzy

Layout by Yassmine