__________________________________________________________________________________
- Cip, cip, cip, cip... - Usłyszałam ciche odgłosy jakiegoś ptaszka... - Cip, cip, cip.. - Które nie
ustawały nie miałam zamiaru otwierać oczu tylko przewróciłam się na drugi bok. - Cip, cip, cip... Angie cholero wstawiaj ! - Aż podskoczyłam, gdy podniosłam powieki i przeszłam do pozycji siedzącej zauważyłam koło siebie Ninę. "Co ona tu robiła ?!"
- Nina... - Powiedziałam cicho, patrzyła się na mnie jak na idiotkę. Wyglądała na bardzo wesołą, była jakaś promienna, uśmiech ozdabiał jej twarz.
- Siema, możesz mi powiedzieć co ty odwalasz ? Uciekasz od nich i nie utrzymujesz już z nami kontaktu ?! Jak ta można ? Też nienawidzę tej perliczki ale bez przesady ! Musisz wrócić...
- Nie mogę... - Odpowiedziałam krótko, nagle okno samo i energicznie się otworzyło na oścież. Przestraszyłam się ale po chwili dziewczyna mocno je zamknęła i usiadła koło mnie na łóżku. Konwersacja trwała kilka minut aż w końcu powiedziałam jej co mnie namówiło do tego czynu.
- Czy ciebie Angeles Saramego powaliło na mózg ?! - Wrzasnęła na mnie, westchnęłam i podeszłam do szafy. Wyciągnęłam z niej beżową koszulę zapinaną na tego samego koloru guziki i jeansy, z pudełeczka na komodzie wzięłam kolczyki w łososiowe piórka i kolorowe korale. To wszystko zabrałam do łazienki i tam się przebrałam, gdy wyszłam czułam się jakby lepiej.
- Aha... Czyliiii wracasz ? - Spytał niespodziewany gość.
- Nieee... - Odparłam a ona tylko splotła ręce i umieściła je na klatce piersiowej. - Idę na spacer. - Oznajmiłam po czym wzięłam torbę i wyszłam z mieszkania, następnie podeszłam do windy a dwunastoletnia dziewczynka za mną. Gdy weszliśmy do środka ciągle patrzyła na mnie co wywołało u mnie dreszcze.
- Możesz przestać ?
- Nie... Jak możesz po prostu odejść od nich, zostawić nas z Brunią i pójść sobie tak na spacer ?! - Wzięłam głęboki oddech i wyszłam z małej komórki która zabrała mnie na parter, wyszłam w końcu z bloku i skierowałam się ku parkowi. Ciągle towarzyszyła mi dziewczyna... Nie było wiatru co mnie nawet ucieszyło, promiennie słoneczne padały na moją rozpromienioną buzię gdy nagle...
- UWAGA ! - Szalenie rozpędzona piłka uderzyła we mnie, myślałam że zaraz umrę ból był nie do zniesienia. Czułam jak puchnie mi oko w które celnie dostałam, mimo iż dostałam tylko w jedno nie miałam siły otworzyć drugiego. Po chwili usłyszałam głos Niny i kogoś znajomego... Nie rozpoznałam do końca ale przeczuwałam że poczuję się zakłopotana. Nagle poczułam jak ktoś odsuwa moją rękę od obolałego miejsca i przykłada mi coś zimnego, walcząc z bólem otworzyłam jedno z gałek ocznych mojemu oku ukazał się German.
- Wszystko w porządku Angie ? Przepraszam, nie chciałem uwierz... Mam nadzieję że nic ci nie uszkodziłem. - Jego głos był taki zatroskany i kojący, automatycznie ma mej twarzy pojawił się uśmiech. Pomógł mi usiąść na ławce i dopiero po chwili zdałam sobie sprawę że Niny nie ma... Mój szwagier ciągle się tłumaczył że tego nie chciał itd. Próbowałam go uspokoić ale nie udawało mi się to więc odruchowo go pocałowałam i natychmiast wzięłam swe usta od jego. Był bardzo zaskoczony tym no bo przecież nie dawno powiedziałam że nie chcę ich widzieć i to koniec z nami a teraz ? Teraz całuję go jakby gdyby nic...
- "Jestem głupia..." - Pomyślałam, po czym upuściłam głowę w stronę trawy, przestałam gdy poczułam jak łapię mnie za podbródek.
- Wcale nie, może zakłopotana ale nie głupia... - Powiedział ze swoimi słodkimi iskierkami w oczach i szczerym uśmiechem. Przytuliłam się do niego choć wiem że nie powinnam, jego ciepło które biło z serca przeszło na mnie, czułam się bezpieczna i odeszły wszelkie smutki które dręczyły mnie w śnie. Choć chciałam mu powiedzieć jak bardzo go kocham nie mogłam... Wyszłam bym na idiotkę, w sumie już wyszłam zerwałam z nim a teraz się do niego tulę.
- Wiem że to co wtedy powiedziałaś było nie prawdą, widziałem w twoich oczach ból i strach. Coś się stało ale nie chcesz mi powiedzieć... Mam rację ? - Jak on mnie dobrze znał... Niestety z moich ust nie wyleciało żadne słowo tylko coraz mocniej się do niego tuliłam a on pogładził mojej po plecach swymi dłońmi.
- Wróć ze mną do domu, wyjaśnisz mi wszystko. - Gdy usłyszałam o powrocie szybko się od niego odsunęłam, był jeszcze bardziej zdziwiony niż po pocałunku. Wyjąkałam tylko że nie mogę i uciekłam z miejsca. Wpadłam na jakiegoś mężczyznę, szybko zareagowałam i wstałam gdy trochę się otrząsnęłam zauważyłam że facet którego "powaliłam" to Pablo.
- "Angeles ty sieroto !" - Ponownie pomyślałam na głos po czym podałam mu rękę i zaczęłam go przepraszać.
- Nie jesteś sierotą tylko trochę roztrzęsiona... Co ci się stało ?! Boże... Twoje oko co z nim ?! - Mówił prawie to samo co German aż mnie to zdziwiło, miałam spotkać swojego jedynego... A nie ich... "O co tu chodzi ?!" Po chwili zaczęłam tłumaczyć mojemu przyjacielowi co mi się stało dopóki nie przybiegł mój ex.
- Angie ! - Mówił zdyszanym głosem, był zmęczony najwyraźniej pobiegł za mną. - Wszystko w porządku ? Czemu tak zareagowałaś ? - Spytał kładąc dłoń na mym ramieniu.
- Właśnie co z tobą ? Czemu ostatnio tak dziwnie się zachowujesz... ? - "Błagam niech walnie mnie jeszcze jedna piłka..." Nie miałam ochoty się im tłumaczyć, niestety nic mi nikt nie uszkodził... Więc musiałam się jakoś z tego wyplątać.
- Muszę już iść... - Odchodziłam gdy któryś z nich złapał za moje ramie.
- Angie gdzie ? Proszę nie idź... Brakuję nam ciebie. - Gdy patrzyłam tak na nich aż smutno mi się zrobiło ale nie mogłam... Nie dziś ! Odeszłam tylko tym razem ze skutkiem, poszłam do Resto i siadając na krześle przy stoliku zamówiłam koktajl z brzoskwiń. Nie wiedziałam szczerze co począć... Co teraz ? Zachowałam się jak sierota... Luca podał mi napój a ja błyskawicznie wypiłam, ciągle myślałam o nich. Zastanawiało mnie skąd Nina wiedziała gdzie jestem... ? Poza tym już nie chodzę do Stud!a pewnie mnie zwolnią na moje szczęście. O dziwo przysiadła się do mnie kobieta którą z chęcią bym pogrzebała.
- Hej i jak tam życie ? - Zapytała ze swoim głupim uśmieszkiem na wypudrowanej twarzy. - Pewnie cudowne, nie ma jak to pozbyć się niepotrzebnego bagażu...
- Esmeralda przysięga że kiedyś nadejdzie taki piękny dzień, że po prostu przyjdę do tamtego domu... Wyjmę z szafy tasak i...
- I mnie zabijesz ? - Dodałam tylko że z chęcią a ona się zaśmiała, już myślałam że utopię się w jej ślinie którą pluła na lewo i prawo. *Czułam się w jej towarzystwie jak pani od informatyki ciągle się śliniła jak jakiś buldog aż niedobrze się robiło. - Wiesz co ? To dobrze że cię nie ma bo German w końcu może zauważyć jaki skarb ma przy sobie.
- Violette widział od narodzin, Nine aż chciałby zakopać taki skarb a Mercedes to faktycznie...
- Nie chodzi mi o te 3 niedoróbki chodzi o mnie ! - Przerwała mi.
- Przecież mówiłaś o skarbie a nie... - "Opanuj się, ogar Angeles ogar !" - Poza tym nie obchodzi mnie to.
- Tak ? Super wiesz... - Wstała z tego biednego krzesła, prawie się załamało pod jej ciężarem. - W sumie dobry jest w łóżku... - Prawie wybuchłam ciśnienie od razu mi skoczyło ale znając ją to pewnie zmyśla... "Angeles ! Angeles ! To ja mózg wracaj do domu !" Wzięłam głęboki oddech i ruszyłam tam gdzie mi kazał.
10 min. później...
Wchodzę właśnie do jej mieszkania i już przy samym wyjściu na korytarzu zauważyłam że moją przyjaciółkę coś gnębi.
- Ej, co jest czemu jesteś taka smutna ? - Nic się nie odezwała tylko pokazała mi tablet a na nim wiadomość.
"German Castillo znany inżynier zmarł wraz z
Pablem Galindo po tym jak zostali
zamordowani przez poszukiwanego
szaleńca Daniela Di Pietro.
Dalej nie znamy przyczyny tego
nagłego morderstwa, policja działa"
Myślałam że śnie... To najgorszy sen ! Nie nie nie.... !
- Angie, Angie, Angie ! - Usłyszałam głos Pabla, podniosłam powieki i znajdowałam się... W moim starym mieszkaniu ? Wstałam z kanapy i spojrzałam na mojego przyjaciela.
- Pablo żyjesz ! - Rzuciłam mu się na szyję mocno go tuląc.
- Tak, tak wiem... Musiałaś mieć jakiś pokręcony sen że mówisz takie słowa.
- Gdzie jest German ? - Zapytałam szybko
- Jaki German ? - Gdy się o to spytał popatrzyłam na niego jak na głupka.
- Mój szwagier a kto ?
- Jaki szwagier ? Angie skąd mam wiedzieć pewnie gdzieś lata po całym kraju z twoją siostrzenicą.
- O czym ty mówisz ?! Gdzie wyjechał ?!
- Skąd mam wiedzieć ? Uspokój się Angie... Nie widziałaś go od kilku lat ja tym bardziej nigdy w życiu go nie widziałem i mam wiedzieć gdzie jest ?
- C-co ? O czym ty mówisz ?! Pablo... W ogóle co ja robię w tym mieszkaniu ? Sprzedałam je dawno po tym jak się wprowadziłam
- Gdzie wprowadziłaś ? Angie o czym ty w ogóle mówisz ?! Nie wiem gdzie twój szwagier, ty na pewno go nie sprzedałaś, nie wiem gdzie się wprowadziłaś ale wiem jedno że musimy iść do Stud!a bo Antonio nas woła. Zbieraj się... - To było dla mnie dziwne... Jak to ? Nie widziałam Germana od kilku lat ?! A Pablo mówi że w ogóle o nim nie słyszał... To podejrzane... Zabrałam ze sobą torebkę i poszłam za nim. Opowiedział mi o planie Antonia na zaczęcie nowego roku szkolnego... Ale zaraz co ?! Jakiego nowego roku ?! Zaraz... Czyżbym spała ? Może... To wszystko co się zdarzyło czyli że German o wszystkim wie jak Violetta to był sen ? Czy to możliwe ? Że przyśniło mi się tyle realistycznych rzeczy ? Wiem co zrobię...
- Pablo zaśpiewasz mi swoją piosenkę "Ven y canta" ?
- Jaką piosenkę? Nie mam takiej... - To wszystko jasne, moje życie zaczęło się od nowa... To znaczy że nigdy nie poznałam Brunhildy ! I nigdy nie poznałam Daniela ! Ale... Też i nigdy nie wyznałam im prawdy... Zasmuciło mnie to że będę musiała ponownie stanąć przed strachem i wyznać im wszystko... "Angeles od dziś nie popełnisz żadnego błędu !"
Eeee... Chciałam zacząć opowiadanie Angie od początku bo teraz mam pustkę w głowię a tak to może mi coś przyjść do głowy więc spoko... Wrócimy jeszcze do dawnych czasów a teraz to tylko jak początek serialu Violetta... Przepraszam :(
Bez obrazków bo tak ! xd
Jeszcze raz sry...
Co dalej ? Jak Angie rozplanuję teraz życie ? Może będzie z Pablem ? A może naprawdę zaprzyjaźni się z Esmeraldą ?
Hmm....
Zapraszam na 56 rozdział !
super ciekawe kim będzie esmi dla germana
OdpowiedzUsuńczekam z niecierpliwością na nexta
Oj nie wiem xD
UsuńJuż jest :P
Czyli zaczynasz od 1 rozdzialu ?
OdpowiedzUsuńNie...
Usuń*O* Że co ?! Zadziwiasz mnie ! Super rozdział !
OdpowiedzUsuńFiem... xd
UsuńT.H.X :3
No to teraz nie popełni żadnych błędów:P
OdpowiedzUsuńOby, oby...
Usuń