- Przestań, co chciałaś ogólnie ? Patrząc na dom chyba nie jest tak źle.
- Pff... On ryczy co chwilę że go zdradziłaś, Olga płacze do garnka z zupą. A co najgorsze to że Esme dobiera się do Germana...
- CO ?! - Krzyknęłam wkurzona.
- Spokojnie, wiesz żeby odzyskać Germana musisz spotkać się z Danielem.
- Nina, powtórzę raczej zacytuję twoje słowa, ekhem... "CZY CIĘ POWALIŁO NA MÓZG KOBIETO ?!" Nie spotkam się z tym psycholem on jest nienormalny.
- Tak to racja ale policja go poszukuje, jeśli się spotkacie ja zadzwonię do psów i go zgarną a wtedy będzie już wszystko wiadome.
- Wiesz co ? To jest... Dobry plan
- A widzisz... Mój mózg pracuję
- Twój co ?
- Nieważne dzwoń do niego...
17:39...
Czekam na tego Daniela przy tym samym miejscu gdzie mnie pocałował, po 1 godz. przemyśleń jednak do niego zadzwoniłam, Nina czeka niedaleko miejsca wraz z policją. Mimo że jestem bezpieczna bo funkcjonariusze są niedaleko i tak się boje. Nagle zauważyłam czarny Peugeot już wiedziałam że to on, wysiadł z auta i ruszył w moją stronę.
- Czego chcesz ? - Zapytał nieuprzejmie.
- Chciałabym żebyś wszystko mi wyjaśnił co ty w ogóle wyprawiasz ?!
- Jesteś zdrajczynią gdy okazałem ci miłość, moją muzykę ty po prostu szłaś do innego. Zraniło mnie to wiesz... Więc jeśli mnie to tak bolało to pomyślałem że warto zobaczyć twoją płaczącą, żałosną minę ale nie spodziewałem że się wyprowadzisz... Moja siostra dobrze wykonała swoją misję tak jak ja.
- Wiesz co jeste... Jaka siostra ?
- Znasz ją eeemmm... Esmeralda ! - Moja twarz zbladła, "Ta kobieta pewnie miała to wszystko zaplanowane..."
- Oboje jesteście siebie warci. - Warknęłam do mężczyzny który rozglądał się dookoła.
- Wiesz... Zawsze możesz wrócić do mnie. - Powiedział z głupim uśmieszkiem łapiąc mnie w tali, szybko wyrwałam się z jego rąk.
- Cie coś boli, skrzywdziłeś człowieka przyniosłeś mi nieszczęście. Przepraszam że to powiem ale musisz mieć naprawdę coś z głową jeśli myślisz że będę chciała z tobą być.
- To załatwimy to inaczej. - Powiedział wyciągając nóż, nagle zza krzaków wyszli policjanci i skierowali pistolety w jego stronę i krzyczeli "Stój, nie ruszaj się!" Mężczyzna rzucił nóż na ziemię i założył ręce na kark, przybiegła do mnie Nina.
- Czemu tak długo ?
- Fajnie rozmawialiście. - Spojrzałam na nią jak na głupka a ona dodała tylko że funkcjonariusze musieli coś sprawdzić... Na razie wzięli go na komendę podobno zadzwonią jak się czegoś dowiedzą. My wróciliśmy z dwunastolatką do mieszkania śmiejąc się z słów Daniela, gdy przekroczyliśmy próg domu zostaliśmy przed sobą Germana i Esmeraldę, byli jakby... Przestraszeni ?
- Coś się stało ? - Zaczęłam rozmowę Nina.
- Nie... - Zareagowali od razu.
- Czemu jesteście tacy przestraszeni, nie pierwszy raz mnie widzicie - Ponownie odparła, ja tylko milczałam i się przyglądałam całemu zdarzeniu.
- Po prostu nie spodziewałem się pewnej osoby w tym domu. - Rzekł mój szwagier kierując wzrok na mnie.
- To było do mnie ? - Zapytałam nieuprzejmie.
- Tak, do ciebie. Co zdziwiona ? - Powiedział plotąc ręce i kładąc je na klatce piersiowej.
- Twoim głupim zachowaniem nigdy... - ... Angie ! Co ty robisz miałaś się z nim pogodzić a nie kłócić.
- Koleś ona cię gasi... - Dodała dziewczyna obok.
- Przymknij się Nina ok ?
- Nie mów tak do niej.
- Bo co to mój dom.
- Ale nie masz prawa do niej tak mówić.
- Oo, znalazła się mamusia idealna może zajmij się swoim Danielkiem i Pablusiem ok ? A nie wtrącasz się w nie swoje sprawy.- Kłóciliśmy się chyba z kilka minut...
- Nigdy nie dałeś mi niczego wytłumaczyć ! - Wykrzyczałam na niego.- Widocznie nie zasłużyłaś na to.
- Jesteś bezczelny
- Wyjdź ! - Krzyknął te słowa najgłośniej ze wszystkich, właśnie szłam w stronę drzwi gdy mnie powtórnie zatrzymał łapiąc za ramię.
- Czekaj...
- I co ? Zatrzymałeś mnie tylko po to żeby dalej krzyczeć ? Nie mam ochoty już z tobą się użerać, to jest męczące Germanie. Teraz ranimy się nawzajem może to dobrze że już nie mieszkamy razem. - Powiedziałam czując jak z mojego oka urania się łezka. Wyrwałam się z jego rąk i wyszłam z tego domu trzaskając drzwiami. Wróciłam do mieszkania przyjaciela i szybko weszłam na górę, wchodząc i rzucając się na swoje łóżko zaczęłam płakać. Nagle poczułam jak łóżko leciutko opada z prawej strony, osoba siedząca koło mnie zaczęła gładzić mnie po plecach.- Czemu płaczesz ? - Milczałam i nadal z moich oczu zlatywały krystaliczne łezki które moczyły kołdrę.
- To przez Germana tak ? -Podniosłam ciało, usiadłam koło niego i przytuliłam się do Pabla. W jego objęciach byłam bardziej spokojna...
- Nieważne co powiedział pewnie to kłamstwa. - Przestałam ściskać mojego przyjaciela i spojrzałam na niego.
- Powiedział że mnie kocha... - Zatkało go i nie wiedział co powiedzieć.
- Wiesz... Ee...
- Żartuję. - Uśmiechnęłam się ale po sekundzie znów wróciłam do smutnej miny.
- Nie martw się niedługo wszystko się wyjaśni i... - Jego wypowiedź przeszkodziła mu moja komórka.
- Dostałam sms-a - Powiedziałam na głos chociaż nie wiem dlaczego, gdy zobaczyłam jego treść jak załącznik rzuciłam komórką o ścianę i upadłam na kolana zanosząc się jeszcze większym płaczem.
- Angie ! Wszystko dobrze co jest ? - Wskazałam na leżący telefon, on go uniósł i...
- O boże...
Co to za tajemniczy sms ? Co ujrzała w nim Angie ? Czy kiedyś sytuacja się wyjaśni ?
Hmm...
Zapraszam na 45 rozdział !
Nefii
Dodaj szybko nexta !
OdpowiedzUsuńrozdział cudo !
T.H.X :3
UsuńJutro dopiero kolejny :P
super rozdział jeśli ich niepokodzisz nieprzeżyjesz XD
OdpowiedzUsuńT.H.X :3
UsuńWiem wiem xd
Serce mi zaraz wyskoczy..O__O To było..genialne!
OdpowiedzUsuńSzybko dodawaj next! ; ))
Kaa.
Woo...
UsuńT.H.X :3
Dopiero jutro ^-^
Jak nie pogodzisz Gergie to idziesz do trumny. Mam już zakupioną. Masz ich pogodzić w najbliższych 3 rozdziałach max
OdpowiedzUsuńGermangie... Powiadam Germangie ! xD
Usuńtylko 3 ? WTF ? to będę musiała dłuuuuuuuugie pisać żeby wszystko zmieścić xD
Pisz pisz. Ja mam czas ! <3 GERGIE forever <3
Usuń